"Miliony całkowicie normalnych ludzi w Niemczech zrobiły to całkowicie normalnym ludziom". Jak po latach sądzono zbrodnie Stutthofu?

1 godzina temu
Zdjęcie: Iwan Demianiuk


Punktem zwrotnym w niemieckim orzecznictwie dotyczącym nazistowskich zbrodni okazała się sprawa Iwana Demianiuka, skazanego nie za konkretny czyn, ale za sam udział w funkcjonowaniu obozu zagłady. Bez tego precedensu nie doszłoby do procesów Bruna Deya i Irmgard Furchner. W 2020 r. były strażnik w Stutthofie został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za pomocnictwo w zamordowaniu ponad 5 tys. więźniów. Dwa lata później taki sam wyrok usłyszała Furchner, była sekretarka komendanta obozu.
Idź do oryginalnego materiału