Nietypowy przelew, nagły przepływ dużych kwot czy operacje niepasujące do dotychczasowej aktywności klienta mogą zwrócić uwagę banku. Nie istnieje jednak jedna magiczna kwota, po której przekroczeniu konto jest automatycznie blokowane. o ile bank nabierze uzasadnionego podejrzenia, iż jego działalność jest wykorzystywana do ukrywania działań przestępczych albo iż pieniądze mają związek z określonym przestępstwem, przepisy pozwalają na daleko idącą reakcję. W grę wchodzi zawiadomienie Policji lub prokuratury, a w określonych przypadkach także blokada podejrzanych środków.
Fot. Warszawa w PigułcePrzelewy bankowe stały się codziennością. Płacimy w ten sposób za samochody, remonty, zakupy w internecie, przekazujemy pieniądze rodzinie i przesuwamy własne oszczędności pomiędzy rachunkami.
Sama wysoka wartość przelewu nie oznacza jednak, iż klient zrobił coś nielegalnego. Nie ma również ogólnej zasady mówiącej, iż np. przelew 10, 20 czy 50 tys. zł automatycznie powoduje zawiadomienie Policji.
Prawo przewiduje natomiast konkretne procedury na wypadek pojawienia się uzasadnionego podejrzenia związanego z przestępstwem.
Bank może zawiadomić Policję
Podstawę znajdziemy w Prawie bankowym.
Zgodnie z art. 106a, o ile powstanie uzasadnione podejrzenie, iż działalność banku jest wykorzystywana do ukrywania działań przestępczych albo do celów mających związek z określonym przestępstwem lub przestępstwem skarbowym, bank zawiadamia prokuratora, Policję albo inny adekwatny organ uprawniony do prowadzenia postępowania przygotowawczego.
Nie jest to więc jedynie zapis w regulaminie konkretnego banku. Uprawnienia i obowiązki wynikają bezpośrednio z ustawy.
Mogą również zablokować pieniądze
Przepisy idą jeszcze dalej.
Jeżeli bank nabierze uzasadnionego podejrzenia, iż środki znajdujące się na rachunku – w całości albo w części – pochodzą z określonego przestępstwa lub mają z nim związek, może dokonać ich blokady.
Jest tu jednak bardzo istotne ograniczenie. Na tej podstawie blokada może objąć wyłącznie środki, których dotyczy podejrzenie.
Jeżeli więc wątpliwości dotyczą określonej kwoty, przepis nie daje bankowi automatycznie prawa do uznania wszystkich pozostałych oszczędności klienta za podejrzane.
Jakie przelewy mogą wzbudzić podejrzenia?
I tu trzeba uważać na popularne internetowe listy w rodzaju „tych pięciu przelewów nie wolno robić”.
Prawo nie zawiera katalogu zwykłych przelewów, po których bank automatycznie blokuje rachunek. Nie istnieje też jedna ustawowa kwota uruchamiająca taką blokadę.
Znaczenie ma charakter operacji i okoliczności, które mogą uzasadniać podejrzenie działalności przestępczej.
System przeciwdziałania praniu pieniędzy opiera się właśnie na analizowaniu ryzyka i podejrzanych operacji. Banki należą do instytucji obowiązanych przepisami AML, a informacje o podejrzeniu prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu trafiają do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. GIIF analizuje zgłoszenia i w przypadku uzasadnionego podejrzenia zawiadamia adekwatnego prokuratora.
Nie można zatem uczciwie powiedzieć, iż „przelew 30 tys. zł uruchamia Policję”. Można legalnie wykonać przelew na znacznie większą kwotę.
Duży przelew sam w sobie nie jest przestępstwem
To szczególnie ważne dla osób dokonujących większych legalnych transakcji.
Sprzedaż samochodu, przekazanie pieniędzy członkowi rodziny, zakup nieruchomości, wypłata należności za wykonaną usługę czy przeniesienie własnych oszczędności mogą oznaczać przepływ dziesiątek albo setek tysięcy złotych.
Sama wysokość przelewu nie świadczy o przestępstwie.
Nie należy więc bać się legalnej operacji tylko dlatego, iż opiewa na dużą kwotę. Jednocześnie banki mają obowiązki związane z przeciwdziałaniem wykorzystywaniu systemu finansowego do działalności przestępczej.
Pierwsza blokada może potrwać do 72 godzin
Jeżeli spełnione zostaną warunki określone w art. 106a Prawa bankowego, bank może zablokować podejrzane środki.
Taka blokada dokonana przez sam bank nie może trwać dłużej niż 72 godziny.
To jednak nie oznacza, iż po upływie trzech dób pieniądze zawsze automatycznie stają się dostępne.
Niezwłocznie po dokonaniu takiej blokady bank musi zawiadomić prokuratora. Ten w ustawowym terminie podejmuje decyzję o wszczęciu albo odmowie wszczęcia postępowania.
Z 72 godzin może zrobić się pół roku
Jeżeli postępowanie zostanie wszczęte, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.
Prokurator może w drodze postanowienia wstrzymać konkretną transakcję albo zablokować środki na rachunku na czas oznaczony – nie dłuższy niż sześć miesięcy od otrzymania zawiadomienia banku.
Co więcej, aktualne przepisy przewidują możliwość przedłużenia przez prokuratora takiego wstrzymania lub blokady na dalszy oznaczony okres, nie dłuższy niż kolejne sześć miesięcy.
Nie oznacza to oczywiście, iż każda blokada trwa rok. To maksymalne okresy przewidziane przez przepisy i wymagają odpowiednich decyzji.
Na postanowienie prokuratora dotyczące blokady środków przysługuje zażalenie do adekwatnego sądu.
Bank może reagować również w sprawach dotyczących prania pieniędzy
Osobny i bardzo istotny reżim wynika z przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Banki jako instytucje obowiązane przekazują odpowiednie informacje do GIIF. Generalny Inspektor analizuje otrzymane dane, korzystając również z informacji pochodzących od innych instytucji oraz zagranicznych jednostek analityki finansowej.
Jeżeli pojawi się uzasadnione podejrzenie prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu, GIIF zawiadamia adekwatnego prokuratora.
Dlatego procedury wynikające z Prawa bankowego i ustawy AML trzeba od siebie odróżniać. Nie każda podejrzana operacja przebiega według identycznego schematu.
Nie ma „zakazanych tytułów przelewu” ani jednej granicznej kwoty
Wokół kontroli przelewów narosło wiele mitów. Jeden z najczęstszych mówi, iż po przekroczeniu konkretnej kwoty bank „automatycznie zgłasza klienta na Policję”.
Takiej ogólnej zasady nie ma.
Nie oznacza to również, iż wykonując legalny przelew, trzeba sztucznie rozbijać go na wiele mniejszych operacji. Wręcz przeciwnie – celowe konstruowanie serii operacji po to, aby uniknąć mechanizmów kontrolnych, może samo w sobie wyglądać nietypowo.
Najbezpieczniejsza zasada jest znacznie prostsza: legalna transakcja powinna mieć rzeczywistą podstawę, a dokumenty dotyczące większych operacji – np. umowę sprzedaży, fakturę czy umowę darowizny – warto zachować.
Konto nie jest blokowane dlatego, iż „przelew był za duży”
Najważniejszy wniosek jest więc prosty. Bank nie może zablokować pieniędzy wyłącznie dlatego, iż klient wykonał wysoki przelew.
Jeżeli jednak pojawi się wymagane przez prawo uzasadnione podejrzenie związku środków z określonym przestępstwem, bank może zablokować podejrzane pieniądze maksymalnie na 72 godziny i niezwłocznie zawiadomić prokuratora. W innych okolicznościach określonych w Prawie bankowym zawiadomienie może trafić również do Policji.
A jeżeli sprawę przejmie prokuratura, początkowa blokada może zostać zastąpiona znacznie dłuższym zabezpieczeniem.
Dlatego mocny tytuł jest prawdziwy pod jednym warunkiem: nie chodzi o „konkretny przelew powyżej X zł”, ale o operację, która w danych okolicznościach prowadzi do uzasadnionego podejrzenia przewidzianego w przepisach.

59 minut temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·