Renowacja tylko z nazwy. Miłośnik zabytkowych motocykli odpowie za przywłaszczenie mienia

1 godzina temu

Sprawa wyszła na jaw na początku listopada ubiegłego roku, gdy do policji zaczęli zgłaszać się kolejni pokrzywdzeni. Klienci przekazywali podejrzanemu zabytkowe jednoślady, m.in. Komary, WSK-i i Simsony, a także części zamienne oraz pieniądze na realizację napraw. Mężczyzna deklarował doświadczenie i postępy prac, regularnie utrzymując kontakt z właścicielami motocykli. Z czasem jednak kolejne terminy oddania maszyn były przekładane, a sprzęt nie wracał do właścicieli.

Śledczy ustalili, iż do pierwszego przywłaszczenia doszło już na początku 2023 roku. Kolejne dwa przypadki miały miejsce w 2024 roku, a ostatni – we wrześniu 2025 roku. Łączna wartość przywłaszczonych motocykli, części i gotówki została oszacowana na blisko 51 tysięcy złotych.

W minionym tygodniu policjanci zatrzymali podejrzanego. Podczas przeszukania odzyskano jednoślady oraz ich elementy, które wcześniej zostały powierzone do renowacji. 52-latek usłyszał cztery zarzuty przywłaszczenia mienia. Przyznał się do winy, tłumacząc, iż przyjął zbyt wiele zleceń i nie był w stanie ich zrealizować.

Teraz o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Za zarzucane czyny grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Policja przypomina, by przy zlecaniu kosztownych napraw i renowacji dokładnie weryfikować wykonawców oraz zawierać umowy zabezpieczające interesy obu stron.

Idź do oryginalnego materiału