Mieszkańcy Gniezna zdecydowali. W otwartym konkursie na projekt muralu w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Gniezna 2026 zwyciężyła praca Aleksandra Popielaka, która zdobyła 1648 głosów. Pokonała dwie pozostałe propozycje, które uzyskały odpowiednio 196 i 77 głosów. Łącznie w głosowaniu oddano 1921 głosów. Wydawałoby się, iż sprawa jest rozstrzygnięta – mural powstanie, a gnieźnianie wyrazili swoją wolę. Jednak wokół konkursu narosły poważne wątpliwości. Stowarzyszenie „Razem Gniezno”, a szczególnie jego członkini Anna Bąk, od wielu dni nagłaśnia temat nie do końca uczciwego – ich zdaniem – konkursu. Pojawiły się zarzuty, iż komisja złamała własny regulamin w co najmniej dwóch punktach oraz iż do finałowego głosowania dopuszczono pracę z podejrzeniem udziału „osób trzecich”, czyli wygenerowania przez sztuczną inteligencję. Co więcej, cała sprawa – według krytyków – stworzyła precedens do nadużyć z wykorzystaniem AI w przyszłości. Pamiętajcie, dziś AI zastępuje sztukę, jutro AI może zastąpić Was – alarmują działacze.
Do konkursu stanęły trzy projekty. Zwycięska praca autorstwa Aleksandra Popielaka (nr 3) zdobyła 1648 głosów, co stanowiło 85,7 procent wszystkich oddanych głosów. Projekt nr 1 uzyskał 196 głosów (10,2 procent), a nr 2 – 77 głosów (4 procent). Wynik nie pozostawiał wątpliwości – mieszkańcy wybrali. Jednak niedługo po ogłoszeniu wyników pojawiły się głosy krytyki, które podważają nie tyle sam wynik, co sposób przeprowadzenia konkursu.
Złamanie regulaminu i podejrzenie użycia AI
Jak wynika z doniesień stowarzyszenia „Razem Gniezno”, komisja konkursowa miała złamać własny regulamin w co najmniej dwóch punktach. Po pierwsze – chodzi o opis wymaganej kolorystyki, który nie został dotrzymany przez zwycięską pracę. Po drugie – a to poważniejszy zarzut – do finałowego głosowania dopuszczono grafikę, która budzi podejrzenie, iż została wygenerowana przy udziale sztucznej inteligencji.
To nie są oskarżenia bez znaczenia. jeżeli rzeczywiście projekt został stworzony z użyciem AI, rodzi to pytanie o równość szans – czy artysta pracujący tradycyjnymi metodami lub samodzielnie w programach graficznych miał szansę konkurować z osobą, która posłużyła się narzędziem zdolnym wygenerować wizualizację w kilka sekund? I czy regulamin konkursu dopuszczał takie rozwiązania?
Precedens na przyszłość
Działacze „Razem Gniezno” zwracają uwagę na szerszy kontekst. Dla nich ta sprawa to nie tylko kwestia jednego konkursu, ale stworzenie precedensu do nadużyć z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w przyszłości.
Pamiętajcie, dziś AI zastępuje sztukę, jutro AI może zastąpić Was! – alarmują.
To nie jest przesadzone ostrzeżenie. W ostatnich latach narzędzia do generowania obrazów (Midjourney, DALL-E, Stable Diffusion) osiągnęły poziom, który często nie odróżnia się od prac wykonanych przez człowieka. Coraz więcej konkursów – nie tylko artystycznych, ale także literackich, fotograficznych – musi mierzyć się z problemem zgłoszeń generowanych przez AI. Niektóre organizacje wprowadzają już specjalne procedury weryfikacyjne i wymóg składania oświadczeń o samodzielności wykonania pracy.
Czy w gnieźnieńskim konkursie takie procedury istniały? Tego nie wiemy.
Sztuczna inteligencja jako narzędzie czy zagrożenie?
Warto w tym miejscu zadać pytanie: czy korzystanie z AI w konkursach artystycznych jest z natury złe? Wiele osób uważa, iż sztuczna inteligencja może być wsparciem – pomaga w żmudnych, odtwórczych pracach, przyspiesza tworzenie szkiców, pozwala przetestować różne warianty kolorystyczne. Problem pojawia się wtedy, gdy AI traktowana jest jako pełnoprawny twórca, konkurujący z człowiekiem bez ujawnienia tego faktu.
W tym przypadku, jeżeli zarzuty się potwierdzą, mamy do czynienia z sytuacją, w której praca wygenerowana przez AI (i to być może bez odpowiedniej ingerencji artysty) startowała w konkursie, który wygrała. To podważa zaufanie do całego procesu.
Nie wiemy jednak, na ile oskarżenia są zasadne. Stowarzyszenie „Razem Gniezno” nie przedstawiło na razie dowodów na to, iż zwycięska praca została w całości lub w części wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Mówi się o „podejrzeniu”. To zbyt mało, by wydać ostateczny sąd, ale wystarczająco dużo, by domagać się wyjaśnień.
Głosy za i przeciw
Anna Bąk z „Razem Gniezno” od wielu dni nagłaśnia temat. Jej zdaniem konkurs był nieuczciwy, a komisja powinna wyjaśnić, dlaczego dopuszczono pracę niezgodną z regulaminem.
Z drugiej strony – zwycięska praca zdobyła 1648 głosów mieszkańców. To oni, a nie komisja, podjęli ostateczną decyzję. Można argumentować, iż jeżeli mieszkańcom podoba się projekt, to niezależnie od techniki jego powstania – ma prawo wygrać. Jednak to stanowisko pomija kwestię uczciwości procesu. jeżeli wyborcy nie wiedzieli, iż głosują na grafikę wygenerowaną przez AI (a może choćby przez osobę, która nie jest artystą), to ich decyzja była oparta na niepełnych informacjach.
Konkurs na mural w ramach Budżetu Obywatelskiego 2026 zakończył się zwycięstwem pracy Aleksandra Popielaka. Ale wokół tego rozstrzygnięcia narosły poważne wątpliwości. Stowarzyszenie „Razem Gniezno” i Anna Bąk zarzucają organizatorom złamanie regulaminu (w kwestii kolorystyki) oraz dopuszczenie do głosowania pracy z podejrzeniem użycia sztucznej inteligencji. jeżeli te zarzuty są prawdziwe, to nie tylko podważają uczciwość konkursu, ale też tworzą precedens – AI konkurująca z artystami bez ujawnienia swojego udziału. Mieszkańcy czekają na wyjaśnienia. A dyskusja o roli sztucznej inteligencji w sztuce i konkursach – w Gnieźnie i w całej Polsce – dopiero się rozkręca. Niezależnie od finału tej sprawy, jedno jest pewne: AI już na zawsze zmieniła krajobraz twórczości. Ale czy powinniśmy pozwolić, by zastępowała nas, nie informując o tym innych? To pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam. A organizatorzy konkursów – powinni odpowiedzieć już teraz.

3 dni temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·