Ratowali to, co najcenniejsze – ludzkie życie

2 godzin temu

Policjanci z białostockiej patrolówki ratowali to, co najcenniejsze – ludzkie życie. Kobieta straciła przytomność i upadła przy wjeździe na parking podziemny przy galerii. Po sprawdzeniu jej funkcji życiowych okazało się, iż nie oddycha i nie ma tętna. Jeszcze przed przyjazdem załogi pogotowia kobieta odzyskała funkcje życiowe i trafiła do szpitala.

Dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie, iż przy wjeździe na parking podziemny do galerii handlowej młoda kobieta straciła przytomność, upadła, ale oddycha. Ze zgłoszenia wynikało, iż szła z koleżanką, w pewnym momencie upadła i straciła przytomność. Na miejscu jako pierwsi pojawili się policjanci z białostockiej patrolówki. Obok leżącej na trawie kobiety klęczał mężczyzna, jak się okazało mąż kobiety. Mundurowi sprawdzili jej funkcje życiowe, nie oddychała i nie miała tętna. Natychmiast zaczęli ratować jej życie. Po chwili kobieta odzyskała oddech, trzęsła się i zaczęła wypowiadać niezrozumiałe słowa. Policjanci ułożyli ją w pozycji bocznej, wciąż kontrolując jej stan. Po chwili kobieta ponownie straciła funkcje życiowe. Mundurowi natychmiast przełożyli kobietę na plecy i ponownie rozpoczęli resuscytację. Po chwili kobieta odzyskała funkcje życiowe. Na miejsce przyjechała załoga karetki pogotowia, która przewiozła kobietę do szpitala.

Źródło: KMP Białystok

Idź do oryginalnego materiału