Psy zagryzły sarnę w Wierzbiczanach. Po interwencji dziennikarki policja rozpoczęła poszukiwania właściciela

12 godzin temu

Do niepokojącego zdarzenia doszło we wsi Wierzbiczany w powiecie gnieźnieńskim. Jeden z mieszkańców, wychodząc rano z domu, zauważył pod lasem dwa psy atakujące sarnę. Mężczyzna próbował zareagować, jednak gdy dobiegł na miejsce, zwierzę było już ciężko ranne, a psy uciekły w kierunku lasu. Sarny nie udało się uratować.

O sprawie poinformowała Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie, która opublikowała szczegóły zdarzenia w mediach społecznościowych. Z relacji wynika, iż psy przypominały czarnego owczarka oraz rudego, średniej wielkości psa sięgającego do kolan. Rany zadane sarnie były bardzo rozległe, szczególnie w okolicach szyi i zadu, co przesądziło o jej śmierci.

Początkowo sprawa nie została zgłoszona na policję. Dopiero po interwencji Aleksandry Wróblewskiej z portalu wpoznaniu.pl funkcjonariusze podjęli czynności mające na celu ustalenie właściciela psów. Jak informują służby, w przypadku jego namierzenia możliwe jest nałożenie mandatu karnego lub skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.

Fundacja Przyjaciele Zwierząt apeluje do mieszkańców o odpowiedzialność i adekwatny nadzór nad zwierzętami. Jak podkreślają wolontariusze, psy, podobnie jak dzikie drapieżniki, posiadają instynkt łowiecki i w sprzyjających okolicznościach mogą stanowić realne zagrożenie – nie tylko dla dzikich zwierząt, ale również dla ludzi.

Eksperci przypominają, iż właściciele psów mają obowiązek sprawowania nad nimi kontroli, szczególnie na terenach wiejskich i w pobliżu lasów. Brak nadzoru może prowadzić do tragicznych konsekwencji, takich jak ta, do której doszło w Wierzbiczanach.

Idź do oryginalnego materiału