Przyroda to nasz wspólny kapitał. Nasza dziennikarka z Brązowym Krzyżem Zasługi Straży Ochrony Przyrody

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Uroczystość, która odbyła się 23 lutego, poprowadził zastępca komendanta głównego Straży Ochrony Przyrody, gen. Marek Chwedaczuk. Reprezentujący stowarzyszenie z siedzibą w Jaworze generał podkreślił, iż odznaczenia resortowe trafiają do osób, które w sposób szczególny pracują społecznie na rzecz poprawy stanu środowiska. Jednym z głównych tematów tegorocznych wyróżnień stała się skuteczna interwencja medialna oraz ochrona najcenniejszych obiektów przyrodniczych regionu.Dziennikarskie wsparcie dla naturyWybór Justyny Lesiuk-Klujewskiej na laureatkę Brązowego Krzyża Zasługi nie był przypadkowy. Formacja od dłuższego czasu współpracuje z dziennikarką „Słowa Podlasia” przy nagłaśnianiu spraw budzących społeczny sprzeciw.– Z panią Justyną cały czas mamy dobry kontakt w sprawach związanych z ochroną przyrody. Nigdy nie odmawiała pomocy, szczególnie gdy chodzi o ochronę środowiska na terenie Białej Podlaskiej. Najbardziej cenimy jej zaangażowanie w walkę o pomniki przyrody, jak chociażby dąb szypułkowy przy ulicy Długiej. Mimo zapewnień urzędu miasta o konserwacji, drzewo wciąż niszczeje i zagraża przechodniom. Pani Lesiuk-Klujewska opisała te tematy bardzo dokładnie i jesteśmy z tego ogromnie zadowoleni – argumentował gen. Marek Chwedaczuk.Dla odznaczonej dziennikarki medal jest potwierdzeniem misji, jaką pełni lokalna prasa. Zaznaczyła, iż unikalna przyroda wschodniej Polski to kapitał, którego nie wolno zmarnować.– W naszym regionie na rzecz ochrony przyrody bardzo dużo się dzieje. Dlatego przyglądamy się tym inicjatywom i chętnie je opisujemy. Zdarza się też, iż czytelnicy proszą nas o interwencje, np, w sprawie zaniedbanych pomników przyrody, nielegalnych wysypisk śmieci czy zanieczyszczeń rzek. Dla nas, dziennikarek i dziennikarzy „Słowa Podlasia”, opisywanie działań mających na celu ochronę środowiska naturalnego jest szczególnie ważne. Przyroda dla przyszłych pokoleń nie jest wyłacznie ładnym hasłem z plakatu. To konkretne zobowiązanie, które podejmujemy tu i teraz – podkreśliła Justyna Lesiuk-Klujewska.Czytaj też:Szerokie grono zasłużonychPodczas sesji generał Chwedaczuk odczytał uchwałę Kapituły z 2 stycznia 2026 roku, na mocy której uhonorowano również innych lokalnych liderów i przedstawicieli służb mundurowych. Złoty Krzyż Zasługi odebrał starosta bialski Mariusz Filipiuk, którego doceniono m.in. za wsparcie formacji poprzez udostępnienie lokalu na siedzibę wojewódzką SOP w budynku Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej. Złotem odznaczeni zostali również Maciej Buczyński, dyrektor Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białej Podlaskiej, oraz płk Krzysztof Woźniak, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Białej Podlaskiej.Srebrnym Krzyżem Zasługi wyróżniony został także st. sierż. Grzegorz Patynowski; fot. D. HojdaSrebrne Krzyże Zasługi trafiły do przedstawicieli Żandarmerii Wojskowej – st. sierż. Grzegorza Patynowskiego oraz plut. Adriana Tokarskiego, a także do gen. str. SOP Katarzyny Zalewskiej. Obok Justyny Lesiuk-Klujewskiej, Brązowy Krzyż Zasługi odebrała Anna Krawczyk, fotografka dokumentująca piękno dzikiej przyrody.Czytaj też: Polubicze. Muława zarośnięta. Rolnicy alarmują: "Będzie dramat!"Służba w imię społecznego dobraStraż Ochrony Przyrody to formacja o wyjątkowo długim rodowodzie, która od 1957 roku nieprzerwanie monitoruje stan polskiego środowiska. Choć jest to służba całkowicie społeczna, jej struktury są profesjonalnie zorganizowane, a na terenie województwa lubelskiego odgrywa ona kluczową rolę.Generał Marek Chwedaczuk, który od 2023 roku pełni funkcję zastępcy komendanta głównego, jest żywym dowodem na to, iż ochrona przyrody to pasja na całe życie. Jako rodowity bialczanin, swoją drogę w formacji rozpoczynał jeszcze w czasach istnienia województwa bialskopodlaskiego, gdzie pełnił funkcję inspektora wojewódzkiego.– Przeszedłem przez wszystkie szczeble, byłem komendantem wojewódzkim na Lubelszczyźnie, aż podczas wyborów krajowych zostałem mianowany na zastępcę komendanta głównego – wspominał podczas sesji gen. Marek Chwedaczuk.Obecnie formacja znajduje się w specyficznym momencie prawnym. Choć strażnicy dysponują ogromną wiedzą terenową, ich codzienne działania skupiają się na wspieraniu innych służb mundurowych. Ze względu na brak aktualnych przepisów wykonawczych do ustawy z 1991 roku, formacja nie może samodzielnie nakładać mandatów, co jednak nie paraliżuje jej aktywności. Strażnicy pełnią rolę „oczu i uszu” systemu ochrony przyrody – ich obecność w terenie, połączona z wiedzą z zakresu geologii czy nauk przyrodniczych, pozwala na szybkie wykrywanie nieprawidłowości, które następnie trafiają do Policji czy Państwowej Straży Rybackiej.Ważnym wyzwaniem, o którym wspomniał generał, jest sukcesja pokoleniowa. Choć formacja stara się docierać do pasjonatów nauki i edukacji ekologicznej, przyciągnięcie nowych kadr nie jest zadaniem łatwym.– Dziś jest małe zainteresowanie młodych osób, bardziej zainteresowane są osoby starsze. Natomiast młodzi, których spotykamy w formacji, to zwykle ci, którzy pasjonują się konkretną dziedziną przyrody lub nauki, na przykład geologią czy innymi naukami przyrodniczymi – wyjaśniał gen. Marek Chwedaczuk.Uroczystość w Starostwie Powiatowym w Białej Podlaskiej pokazała, iż mimo biurokratycznych przeszkód, społeczny dozór nad lasami i pomnikami przyrody ma się dobrze. Dzięki współdziałaniu społecznych strażników, wojska i dziennikarzy, lokalne ekosystemy zyskują realną ochronę, która wykracza poza ramy sztywnych przepisów.Generał SOP Marek Chwedaczuk jest żywym dowodem na to, iż ochrona przyrody to pasja na całe życie; fot. D. HojdaCZYTAJ TEŻ:
Idź do oryginalnego materiału