Przez chwilę miał władzę w mieście. Seryjny podpalacz zatrzymany

3 dni temu

Przez kilka dni mieszkańcy Legnicy żyli w niepokoju z powodu serii podpaleń, do których dochodziło w różnych częściach miasta. Ogień pojawiał się m.in. przy infrastrukturze telekomunikacyjnej i energetycznej, budynkach gospodarczych, stodole, samochodzie oraz ogrodzeniach. Policjanci ustalili podejrzanego i zatrzymali go po kolejnym podpaleniu.

Do pierwszych podpaleń doszło w minioną sobotę. W kolejnych dniach policjanci otrzymywali następne zgłoszenia. Podpalane były m.in. skrzynki zasilające maszt telekomunikacyjny, kable i szafa elektryczna, budynek gospodarczy, w którym nadpaleniu uległy również skrzynki elektryczne i klimatyzator, drewniana stodoła, plandeka samochodu oraz tuje rosnące wzdłuż ogrodzeń.

Ze względu na charakter i skalę zdarzeń legniccy funkcjonariusze od początku traktowali sprawę bardzo poważnie. Zadaniowane zostały patrole, a policjanci pionu kryminalnego rozpoczęli intensywne działania operacyjne. Analizowano zgromadzone informacje i sprawdzano kolejne tropy.

-W wyniku pracy funkcjonariuszy wytypowany został 35-letni mieszkaniec Legnicy. Policjanci rozpoczęli działania zmierzające do jego zatrzymania. Mężczyzna miał podpalić tuje przy ul. Szwoleżerów. Jego ucieczkę zauważyli świadkowie, którzy ruszyli za nim samochodami. Jednocześnie powiadomili policję i przez cały czas przekazywali funkcjonariuszom informacje o jego położeniu oraz kierunku ucieczki. Dzięki temu policjanci gwałtownie dotarli we wskazane miejsce i zatrzymali 35-latka. Funkcjonariusze przeszukali również jego mieszkanie. Znaleźli tam m.in. ubrania, w których mężczyzna miał być widziany w poprzednich dniach w rejonach, gdzie dochodziło do podpaleń – relacjonuje Anna Tersa z legnickiej policji.

Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, podczas wykonywanych czynności mężczyzna miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił. Miał powiedzieć, iż „przez chwilę miał władzę w mieście”.

-Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do prokuratury. 35-latek usłyszał zarzuty dotyczące m.in. zniszczenia mienia, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa oraz zamachu na urządzenia infrastruktury. Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Podczas posiedzenia aresztowego sąd podzielił argumentację prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec 35-letniego Legniczanina trzymiesięcznego tymczasowego aresztu – dodaje policjantka.

Policja podkreśla również znaczenie reakcji świadków, którzy zauważyli podejrzanego podczas ostatniego podpalenia. Ich szybkie działanie i przekazywanie funkcjonariuszom informacji pozwoliło skutecznie doprowadzić do zatrzymania mężczyzny.

Idź do oryginalnego materiału