Przesłuchiwali ją jako świadka, "zaczęła wyzywać tłumaczkę". Zarzut i konsekwencje

2 godzin temu
56-letnia kobieta była przesłuchiwana jako świadek w komendzie w Bielsku Podlaskim. Nie posługiwała się swobodnie językiem polskim, policjanci poprosili więc o pomoc tłumaczkę. Obywatelka Ukrainy zaczęła ją wyzywać, używając przy tym wulgarnych słów. Teraz czekają ją konsekwencje.
Idź do oryginalnego materiału