Sytuację z 26 marca opisuje "Głos Wielkopolski". Miała ona miejsce po południu w okolicach Kupca Poznańskiego i ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Świadek zauważył szarpiącego się z czterema mężczyznami ochroniarza, który krzyczał, iż to złodzieje. Gdy zaczęli uciekać przechodzień ruszył...