Protest lokatorów w Łodzi. Policja wydała oświadczenie

1 godzina temu

Organizatorem pikiety było Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów. Protestujący pojawili się z transparentami i trumną. To nawiązanie do zgonów czterech osób, które zmarły z wychłodzenia.

Policja po pikiecie pod ZLM: "Funkcjonariusze zastosowali siłę fizyczną wobec osób łamiących prawo"

Protestujący byli oburzeni, iż w związku z protestem ZLM zamknięto godzinę szybciej. Doszło do przepychanek. Interweniowała policja, która zabezpieczała zgromadzenie.

"Po godzinach pracy przedmiotowej placówki, pracownik ochrony poinformował policjantów, iż część protestujących uniemożliwia zamknięcie drzwi. Mundurowi wezwali osoby blokujące wejście do zachowania zgodnego z prawem. Wobec braku reakcji oraz po uprzednim poinformowaniu o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego, funkcjonariusze zastosowali siłę fizyczną wobec osób łamiących prawo, co umożliwiło pracownikom ochrony wykonanie czynności. Podczas interwencji osoby, które popełniły wykroczenia porządkowe, zostały pouczone"

– czytamy w oświadczeniu łódzkiej policji.

"Podkreślamy, iż działania funkcjonariuszy miały na celu wyłącznie zapewnienie porządku publicznego, bezpieczeństwa uczestników zgromadzenia, osób postronnych oraz pracowników placówki, której funkcjonowanie zostało zakłócone. Podjęte czynności były adekwatne do zaistniałej sytuacji i ukierunkowane na przywrócenie funkcjonowania obiektu. Policja nie ingeruje w poglądy ani cele zgromadzeń. Jej rolą jest zagwarantowanie, aby to konstytucyjne prawo mogło być realizowane w sposób bezpieczny i zgodny z obowiązującymi przepisami, z poszanowaniem praw wszystkich osób – zarówno uczestników zgromadzenia, jak i tych, którzy w nim nie uczestniczą"

– dodaje policja.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/protest-lokatorow-przed-urzedem-miasta-najpierw-ludzie-potem-zyski-krzyczeli-zdjecia/BwzRx0ps9bRx4dHJBR1c

"Boicie się, więc nasyłacie na protestujących mieszkańców policję"

Interwencja policji nie spodobała się pikietującym. Krzyczeli "Policja broni bogatych przed biednymi". Zdjęcia i filmiki z przepychanek obiegły też media społecznościowe.

"Boicie się, więc nasyłacie na protestujących mieszkańców policję. Jesteście bezbronni, choćby jeżeli macie za sobą pieniądze. My ich nie potrzebujemy, żeby wyjść na ulice i dopominać się o to, co nam należne: poszanowania godności i bezpieczeństwa. Zarządzie Lokali Miejskich: waszym obowiązkiem jest zapewnić ludziom choćby MINIMALNE warunki do życia. Temperaturę, która nie uwłacza ich godności i nie zagraża ich życiu. Bezpieczeństwo: suchy dach, brak wilgoci. Sprawną instalację. Dostęp do toalety. To nie są luksusy, tylko warunki możliwości życia we współczesnym mieście"

- to z kolei post łódzkich komisji Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza".

Paweł Jędrachowicz, dyrektor Departamentu Mieszkalnictwa UMŁ, w rozmowie z dziennikarzami, przyznał wprost, iż godziny pracy placówki zmieniono z uwagi na protest.

- Podjęliśmy taką decyzję z uwagi na bezpieczeństwo pracowników. Nie mówimy tylko o pracownikach administracji, ale również o tych, którzy pracują w rejonach obsługi najemców. To jest ponad pięćset trzydzieści osób. To nie jest tak, iż to jest tylko kwestia protestu, który dzieje się tutaj. Pracownicy spotykają się z agresją również w terenie

- powiedział.

ZLM nie zgadza się z zarzutami pikietujących

Dodajmy, iż ZLM wydał po pikiecie specjalne oświadczenie, w którym nie zgadza się z zarzutami niskiego standardu lokali.

"Pragniemy zauważyć, iż od 2024 r. sukcesywnie podejmowane są działania mające na celu poprawę stanu technicznego zasobu mieszkaniowego poprzez termomodernizacje i remonty [...] Poprawa i wymiana zasobu to proces długotrwały, zwłaszcza iż obejmuje on w dużej części budynki sprzed II wojny światowej. Zasób tn jest w tej chwili zróżnicowany i obejmuje lokale o różnym standardzie, usytuowane w starych kamienicach, wymagających znacznych nakładów finansowych"

- czytamy.

"Nie zgadzamy się z publiczną narracją, jakoby sytuacja mieszkaniowa w Łodzi była dramatyczna i wynikała z niewłaściwego zarządzania. Podejmowane działania w obszarze mieszkalnictwa już dziś przynoszą realną poprawę stanu technicznego budynków oraz standardu lokali i będą kontynuowane w kolejnych latach"

- napisała Katarzyna Błachowicz-Barszcz, dyrektor ZLM-u.

Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów z kolei zapowiada kolejne protesty.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/protest-lokatorow-w-lodzi-przepychanki-pod-zarzadem-lokali-miejskich-interweniowala-policja-zdjecia/7PiyDej9AQR8QoAWIAG3
Idź do oryginalnego materiału