Promile i hulajnoga. Koszmarnie droga przejażdżka

2 godzin temu
Hulajnogi elektryczne na dobre wpisały się w krajobraz podlaskich miast, stając się jednym z najpopularniejszych środków transportu. Niestety, dla wielu użytkowników te jednoślady wciąż kojarzą się wyłącznie z niezobowiązującą zabawą, a nie z pełnoprawnym uczestnictwem w ruchu drogowym. O tym, jak bolesne i kosztowne może być zlekceważenie przepisów, przekonał się pewien mężczyzna zatrzymany przez suwalskich mundurowych. Wężykiem po ulicy Kościuszki

Do zdarzenia doszło na jednej z głównych arterii Suwałk. Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego, patrolujący ulicę Kościuszki, zauważyli mężczyznę jadącego na hulajnodze elektrycznej. Uwagę doświadczonych policjantów natychmiast przykuł bardzo specyficzny i mocno chwiejny styl jazdy kierującego.

Mundurowi nie zwlekali ani chwili i natychmiast zatrzymali go do kontroli. Przeczucie ich nie myliło – od mężczyzny było wyraźnie czuć woń alkoholu. Badanie policyjnym alkomatem przyniosło zatrważający wynik. Nieodpowiedzialny cyklista miał w swoim organizmie blisko 1,5 promila alkoholu.

Porażająca kara na miejscu kontroli

Dla pijanego kierowcy przejażdżka zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem za jazdę hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości suwalscy policjanci ukarali go mandatem karnym w astronomicznej wysokości 2500 złotych
Idź do oryginalnego materiału