Prokuratura ujawnia nowe fakty ws. śmierci Jerzego Krzanowskiego. Lokalna społeczność w szoku

1 miesiąc temu

Jerzy Krzanowski nie żyje. Krosno nie może otrząsnąć się po informacji o śmierci lokalnego przedsiębiorcy Jerzego Krzanowskiego. – Mam wrażenie, iż zaraz wsiądzie do swojego auta i wyjedzie z garażu. Te poszukiwania to jak jakiś koszmarny sen – mówi jeden z mieszkańców Krościenka Wyżnego. – Dla nas to był po prostu Jurek – dodaje jego sąsiadka.

– To był dobry człowiek, prosty, uczynny człowiek. Nie wywyższał się nigdy. Jakbym nie wiedziała, czym się zajmuje, to nie pomyślałabym, iż miał takie sukcesy w pracy. Dla nas to był po prostu Jurek – mówi sąsiadka Jerzego Krzanowskiego.

Poszukiwania, śledztwo i tragiczna śmierć

– Nie dociera do nas to, co się stało. Zaledwie parę dni temu widziałem, jak jechał na rowerze. Mam wrażenie, iż zaraz wsiądzie do swojego auta i wyjedzie z garażu. Te wczorajsze poszukiwania to jak jakiś koszmarny sen. Znaleźli go tylko kilkaset metrów od domu – dodaje jeden z bliższych sąsiadów.

– Stworzył tu miejsca pracy dla prostych ludzi. Nigdy nie odmawiał pomocy. Chyba każdy zna kogoś, kto pracuje w Stylu. Wiele osób dzięki niemu dostało możliwość, żeby wyrwać się z roli na fabrykę. Każdemu dawał szansę – mówią kolejni napotkani mieszkańcy Krościenka Wyżnego.

Od wczesnych godzin popołudniowych w czwartek trwały poszukiwania Jerzego Krzanowskiego. W akcji brały udział lokalne jednostki OSP, policja, grupa GOPR, lokalne grupy poszukiwawcze i psy tropiące. Do działań wykorzystano również drony.

– Postępowanie zostało zarejestrowane jako nieumyślne spowodowanie śmierci. To standardowa procedura, gdy są ujawniane zwłoki – przekazał prokurator rejonowy Tomasz Lorenc. Odkryto je na terenie lasu w Krościenku Wyżnym, kilkaset metrów od miejsca zamieszkania. Początkowo służby natknęły się na jego telefon. Sekcja zwłok odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Wspomnienia o Jerzym Krzanowskim

– To był nie tylko biznesmen, ale i filantrop. Wraz z firmą wspierał wychowanków domów dziecka na Podkarpaciu. „Ja miałem szczęście, oni nie” – powiedział mi kiedyś na pytanie, dlaczego się tak angażuje – wspomina Adrian Krzanowski z lokalnego portalu Krosno24.

  • Czytaj też: Barbara Kurdej-Szatan skomentowała atak na żołnierza i jego śmierć. Ludzie jej nie darowali

– W 2000 roku opowiadałem mu, iż chcę założyć lokalny portal internetowy. „Coś ci potrzeba?” – zapytał. Nie miałem śmiałości prosić o cokolwiek, ale na drugi dzień wyposażył mnie w kilka krzesełek biurowych. Służą mi do dzisiaj – dodaje.

Dziennikarz podkreśla, iż Jerzy Krzanowski miał „niezwykle silny charakter, stawiał czoła ogromnym problemom”. Pożar w fabryce, problemy z walutami, wojna w Ukrainie – zawsze radził sobie z trudnościami. Jego wkład w lokalną społeczność jest nieoceniony.

Kim był Jerzy Krzanowski?

Jerzy i Adam Krzanowscy wraz z Henrym i Ronaldem Stern założyli firmę Nowy Styl w 1992 roku. Firma z czasem stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów krzeseł w Europie, realizując zamówienia na takie wydarzenia jak mistrzostwa świata w Katarze czy Stadion Narodowy w Warszawie.

Jerzy Krzanowski był nie tylko przedsiębiorcą, ale i filantropem. Wspierał domy dziecka, sport, kulturę oraz lokalne inicjatywy. W 2016 roku został zatrzymany przez CBA w związku z zarzutem korupcyjnym, ale sprawa została umorzona. W styczniu 2023 roku przekazał swoje udziały w spółce córkom i zrezygnował z funkcji wiceprezesa.

Jerzy Krzanowski pozostanie w pamięci mieszkańców Krosna również jako człowiek, który znacząco wpłynął na rozwój miasta i życie wielu jego mieszkańców. Jego działalność, zarówno zawodowa, jak i charytatywna, zostanie zapamiętana na długo. Pogrążona w żałobie społeczność lokalna wspomina go jako skromnego i dobrego człowieka, który zawsze był gotów nieść pomoc.

Źródło: Interia

Zobacz również:

  • Nie żyje żołnierz raniony na granicy. Okropna śmierć
  • Sekret braci Golec wyszedł na jaw. Mało kto się tego spodziewał
  • Agnieszka Chylińska najpierw ujawniła, iż ma „dzieci specjalnej troski”, a teraz to. Tego się nikt nie spodziewał
Idź do oryginalnego materiału