Prokuratura stawia zarzuty matce za znęcanie się nad rocznym dzieckiem

1 godzina temu
Zdjęcie: zarzuty


Prokuratura stawia zarzuty 37- letniej kobiecie, która miała znęcać się nad swoim rocznym dzieckiem. Całość nagrywała. Filmiki wysyłała ojcu dziecka.

W przypadku małego dziecka możliwości obrony czy samodzielnego poinformowania otoczenia o tym, co dzieje się w domu, są praktycznie żadne. Dlatego o losie takich spraw często decyduje reakcja osób z najbliższego otoczenia oraz moment, w którym informacje o przemocy trafiają do organów ścigania.

Prokuratura Rejonowa w Lubaniu skierowała do Sądu Rejonowego w Lubaniu akt oskarżenia przeciwko 36-letniej mieszkance Lubania. Kobieta odpowie za zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się, ze szczególnym okrucieństwem, nad swoim rocznym synem.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, iż do tego okrutnego zdarzenia dochodziło w okresie od nieustalonej daty 2025 roku, do 22 listopada 2025 roku, w Lubaniu, gdzie oskarżona zamieszkiwała od roku. Kobieta znęcała się nad rocznym synem podduszając go poduszką. Szarpała dziecko za odzież i włosy, chwytała je i unosiła w górę za ręce w celu zadania mu dodatkowego cierpienia, a także podnosiła na nie głos. To znęcanie nagrywała telefonem komórkowym, a następnie wysyłała filmiki do ojca dziecka, byłego jej partnera, chcąc w ten sposób zmusić go do powrotu do domu. – wskazuje Ewa Węglarowicz-Makowska rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Nagrania miały następnie trafiać do ojca dziecka, który był byłym partnerem kobiety. Jak ustalili śledczy, przesyłanie mu filmów miało być sposobem na wywarcie na nim presji i skłonienie go do powrotu do domu.

Mężczyzna zawiadomił o sprawie Policję. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu zatrzymali kobietę.

Podczas postępowania oskarżona częściowo przyznała się do zarzucanego jej czynu. W złożonych wyjaśnieniach twierdziła, iż na nagraniu jedynie udawała duszenie syna poduszką. Jednocześnie wskazała, iż jej zachowanie wobec dziecka miało być związane z zamiarem skrzywdzenia partnera.

– W toku prowadzonego śledztwa, z uwagi na wątpliwości co do stanu psychicznego kobiety, poddano ją obserwacji psychiatrycznej. Biegli psychiatrzy orzekli, iż oskarżona nie jest chora psychicznie, ani niedorozwinięta umysłowo. Natomiast, rozpoznali u niej zaburzenia osobowości. – dodaje prokurator.

Kobieta przed tym postępowaniem nie była karana sądownie. Od 23 listopada 2025 roku pozostaje w Areszcie Śledczym, gdzie oczekuje na proces.

Za zarzucane przestępstwo grozi jej kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału