Pożar przy stacji Starlinków na Mazowszu. Prokuratura wszczęła śledztwo

1 godzina temu

Pożar w Woli Krobowskiej

O środowej akcji opowiedział rano dla Polskiego Radia RDC mł. kpt. Michał Maroszek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grójcu.

- Dyżurny otrzymał zgłoszenie z miejscowości Wola Krobowska o pożarze przy instalacjach antenowych firmy teleinformatycznej. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastano pożar obudowy skrzynki zasilającej - przekazał.

Nowe informacje z prokuratury

Później, na briefingu dla mediów, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu prok. Aneta Góźdź zaznaczyła, iż prokuratura nie wyklucza działań o charakterze sabotażowym i w tym kierunku będzie prowadzone śledztwo. Dodała, iż zabezpieczony zostanie monitoring, który pozwoli ustalić, co się wydarzyło i wytypować ewentualne osoby, które mogły brać udział w zdarzeniu.

Poinformowała, iż śledztwo zostało wszczęte w Prokuraturze Rejonowej w Grójcu, ale niewykluczone, iż przejmie je Prokuratura Okręgowa w Radomiu.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, iż wiele wskazuje na to, iż pożar był celową próbą zakłócenia działania stacji, która jest "hubem internetowym, też zapewniającym bezpieczeństwo działania internetu na Ukrainie". - Operatorem stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy - powiedział w czwartek w TVP Info.

Dodał, iż chodziło o to, aby internet nie popłynął i żeby "jakieś instytucje, w tym armia, armia ukraińska, miała zachwiany dostęp do internetu". Gawkowski doprecyzował, iż nie można w tej chwili powiedzieć, czy na pewno za pożarem stacji stoją Rosjanie, ale wiele wskazuje na to, iż działanie to wpisuje się "w rosyjską nową doktrynę ataku". - Nie czołgi i nie samoloty tutaj wlecą, a będziemy mieli takie działania, które mają wyłączyć internet, doprowadzić, iż wody nie ma w kranie, gazu nie ma, nie ma prądu - mówił wicepremier. Dodał, iż na miejscu jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która sprawdza różne tropy.

Spółka Exatel poinformowała po południu PAP, iż w tej chwili świadczy usługi poddzierżawy gruntu na terenie miejscowości Wola Krobowska i dostarcza tam usługę transmisji danych. Nie posiada tam własnej infrastruktury naziemnej ani satelitarnej na tym terenie.

"Żadna infrastruktura Exatel w wyniku tych działań nie została zniszczona, a zaistniałe zdarzenie nie miało wpływu na bieżące funkcjonowanie usług i bezpieczeństwo sieci Exatel" - przekazała firma.

Idź do oryginalnego materiału