Niewiele brakowało, by na torach kolejowych w Jedlance doszło do tragedii. Dwa pociągi towarowe najechały na betonowe elementy leżące na szynach. Policjanci ustalili, iż przeszkody miał umieścić tam 12-latek. Chłopiec przyznał się do swojego zachowania.
Niebezpieczna zabawa 12-latka. Mogło dojść do katastrofy

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek na szlaku kolejowym w Jedlance w powiecie łukowskim. Na torach znalazły się ciężkie, betonowe fragmenty dawnego peronu. Na leżące przeszkody najechały dwa pociągi towarowe.
Polsat NewsNa szczęście nie doszło do tragedii. Policjanci od razu rozpoczęli jednak ustalanie, w jaki sposób betonowe elementy znalazły się na torowisku i kto mógł za tym stać.
Funkcjonariusze analizowali zebrane ślady i sprawdzali informacje dotyczące zdarzenia. Ich ustalenia doprowadziły do 12-letniego mieszkańca powiatu łukowskiego.
Zepchnął beton na tory. Potem dołożył kamienie
Jak wynika z ustaleń policji, chłopiec przechodził w pobliżu torów i miał nogami zepchnąć z nasypu betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu. Elementy stoczyły się w dół i zatrzymały na torach.
Na tym jednak nie koniec. Według funkcjonariuszy 12-latek dodatkowo ułożył na szynach kilka kamieni.
Chłopiec został rozpytany w obecności rodzica. Jak przekazała policja, przyznał się do tego czynu.
ZOBACZ: Kolejny atak na ukraiński pociąg. Sybiha pilnie apeluje do sojuszników
Zebrane przez funkcjonariuszy materiały trafią teraz do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Łukowie. To sąd zdecyduje, jakie konsekwencje może ponieść 12-latek.
Policja przypomina, iż również osoba, która w chwili popełnienia czynu nie ukończyła 13 lat, podlega przepisom dotyczącym postępowania w sprawach nieletnich. W tym przypadku sąd będzie oceniał m.in., czy zachowanie chłopca może świadczyć o demoralizacji. Może również zdecydować o zastosowaniu wobec niego środków wychowawczych.


1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·