Pożar magazynu przy ul. Kłobuckiej. Pięciu pseudokibiców z poważnymi zarzutami

2 godzin temu

Warszawska policja zatrzymała pięciu mężczyzn w związku z pożarem magazynu przy ul. Kłobuckiej. Jak informują służby, podejrzani to pseudokibice jednego ze stołecznych klubów. Grozi im do 8 lat więzienia.

Fot. Policja Warszawa

Wspólna akcja policji

Zatrzymania to efekt współpracy funkcjonariuszy z Ursynowa, Mokotowa oraz Wydziału do Walki z Przestępczością Pseudokibiców Komendy Stołecznej Policji. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zarzutów pięciu osobom.

Mężczyźni mają odpowiadać za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Pseudokibice jednego z warszawskich klubów odpowiedzą za pożar magazynu przy ul. Kłobuckiej.

Współpraca funkcjonariuszy doprowadziła do zatrzymania 5 mężczyzn.

Zarzuty: sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy zagrażającej życiu wielu osób i mieniu wielkich… https://t.co/e2z5i2Q22b

— Karolina Gałecka (@K_Galecka) March 3, 2026

Straty oszacowano na 188 tysięcy złotych

Pożar magazynu przy ul. Kłobuckiej spowodował znaczne straty materialne. Wstępnie oszacowano je na około 188 tysięcy złotych. Na szczęście nie poinformowano o ofiarach wśród ludzi.

Śledczy analizują dokładny przebieg zdarzenia oraz rolę poszczególnych podejrzanych.

Grozi im wieloletnie więzienie

Za zarzucane czyny podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura może również wnioskować o zaostrzenie odpowiedzialności ze względu na chuligański charakter czynu.

Postępowanie jest w toku, a policja nie wyklucza kolejnych czynności w tej sprawie.

Co to oznacza dla mieszkańców

Sprawa pokazuje, iż służby konsekwentnie reagują na przestępstwa związane z działalnością środowisk pseudokibicowskich. Policja zapowiada dalsze działania wymierzone w osoby stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Śledztwo w sprawie pożaru trwa, a o dalszych decyzjach procesowych będą informować prokuratura i policja.

Idź do oryginalnego materiału