Powiat Kłodzki. Znalezione, nie kradzione? Prawo mówi inaczej

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło w środę, 17 czerwca w Kłodzku. Mieszkaniec miasta zgłosił utratę telefonu komórkowego o wartości 1000 zł. Z jego relacji wynikało, iż aparat został pozostawiony w punkcie usługowym. Gdy właściciel zorientował się, iż nie ma telefonu, rozpoczął poszukiwania. Kiedy te nie przyniosły rezultatu, zwrócił się o pomoc do policji.

Działania policji i odzyskanie mienia

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego w Kłodzku gwałtownie ustalili, iż telefon znalazł i przywłaszczył 61-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego.

Kryminalni zlokalizowali podejrzanego, a podczas legitymowania odzyskali utracone mienie. Po zakończeniu czynności służbowych telefon został zwrócony właścicielowi, a 61-latek został zatrzymany - informuje Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku, podinspektor Wioletta Martuszewsaka.

Zarzuty i konsekwencje prawne

Podejrzany usłyszał zarzuty przywłaszczenia telefonu komórkowego. Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Teraz odpowie za swoje czyny w warunkach powrotu do przestępstwa.

Przestroga dla innych: Co mówi prawo?

Policjanci przypominają, iż znalezienie i zatrzymanie cudzej rzeczy jest czynem niezgodnym z prawem, kwalifikowanym jako przywłaszczenie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdą znalezioną rzecz należy oddać właścicielowi bądź przekazać ją do Biura Rzeczy Znalezionych lub jednostki Policji. Zatrzymując znalezioną rzecz, osoba taka naraża się na odpowiedzialność karną.

Idź do oryginalnego materiału