Powiat biłgorajski: Chciał sprzedać hulajnogę, trafił na oszustów

2 godzin temu
Wszystko zaczęło się niewinnie. Młody mieszkaniec powiatu biłgorajskiego wystawił na sprzedaż hulajnogę na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych. Na ofertę błyskawicznie odpowiedział rzekomy kupiec. Scenariusz, który rozegrał się później, to podręcznikowy przykład tzw. phishingu.Oszust zaproponował zorganizowanie dostawy kurierskiej i wyłudził od 23-latka adres e-mail. To właśnie tam trafiły linki, które otworzyły przestępcom drzwi do oszczędności młodego mężczyzny.Po kliknięciu w przesłany odnośnik, pokrzywdzony trafił na stronę łudząco przypominającą witrynę znanej firmy kurierskiej, a następnie – swojego banku. Najprawdopodobniej już wtedy na jego urządzeniu zainstalowało się złośliwe oprogramowanie szpiegujące.CZYTAJ TEŻ: Gm. Susiec: 39-latek odpowie za posiadanie narkotyków. Usłyszał zarzutyCyberprzestępcy nie poprzestali jednak na samej technologii. Do akcji wkroczyła socjotechnika. Do 23-latka zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku, pytając o zwiększenie limitu wypłat. Choć czujny sprzedawca odmówił i zakończył rozmowę, machina ruszyła.Gdy 23-latek ponownie zalogował się na konto, zaczęły przychodzić powiadomienia autoryzacyjne. Niestety, zamiast natychmiast przerwać operację, 23-latek zaczął zatwierdzać wyskakujące komunikaty. W tym momencie z jego konta bezpowrotnie "wyparowało" blisko 5 tys. zł. Widząc czyszczone konto, poszkodowany natychmiast zaalarmował bank oraz Policję.Policja ostrzega: Nigdy nie należy klikać w linki przesyłane przez nieznajomych w wiadomościach SMS, e-mailach czy na WhatsAppie. Lepiej sprawdzić adres URL - strony wyłudzające dane wyglądają niemal identycznie jak prawdziwe, ale ich adres sieciowy zawsze zawiera błędy lub dziwne znaki. Żaden bank i żaden kurier nie wymaga logowania się przez linki przysłane od kupującego. Nie wolno podawać haseł ani kodów na polecenie osób trzecich, bez względu na to, za kogo się podają.
Idź do oryginalnego materiału