Potwierdzono: w Młynach znaleziono ludzkie szczątki

2 godzin temu
Zdjęcie: Ludzkie szczątki na terenie zakładu. Prokurator wyjaśnia okoliczności


Siedem fragmentów kości odkryto na terenie tzw. żwirowni w miejscowości Młyny w gminie Busko-Zdrój. Prokuratura potwierdza, iż są to najprawdopodobniej szczątki ludzkie pochodzące z XIX wieku i należące do co najmniej dwóch osób. Sprawą zajmują się policja i prokuratura.

Przypomnijmy, we wtorek, 10 lutego po godzinie 22, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju otrzymał zgłoszenie od mieszkańca gminy o odnalezieniu kości. Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził zgłoszenie i zabezpieczył siedem fragmentów szczątków.

Tomasz Piwowarski, rzecznik buskiej policji informuje, iż wczoraj, 11 lutego, od wczesnych godzin porannych prowadzone były dalsze czynności pod nadzorem prokuratury. Zabezpieczone materiały zostaną przekazane biegłemu, który określi, z jakiego okresu pochodzą kości.

– Będziemy również ustalać, w jaki sposób szczątki znalazły się w tym miejscu oraz czy doszło do ewentualnych zaniedbań, a jeżeli tak, kto może ponosić za nie odpowiedzialność. Ujawniono także fragmenty materiałów, jednak na tym etapie nie ma pewności, czy mają one związek ze sprawą – podkreśla rzecznik.

Zakończono już czynności w terenie, jednak śledczy nie wykluczają powrotu na miejsce. realizowane są przesłuchania świadków i dalsze ustalenia procesowe. Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach informuje, iż w toku oględzin zabezpieczono szczątki, które – zdaniem biegłego – są rzeczywiście szczątkami ludzkimi, najprawdopodobniej należącymi do co najmniej dwóch osób.

– Na dalszym etapie przeprowadzone zostaną dodatkowe badania, które pozwolą doprecyzować wszystkie okoliczności sprawy. Wszystko wskazuje na to, iż są to szczątki pochodzące prawdopodobnie z XIX wieku, z tego samego terenu, którego dotyczyło postępowanie prowadzone w ubiegłym roku w związku z ujawnieniem ludzkich kości – mówi prokurator.

Chodzi o prace ziemne prowadzone w 2025 roku na cmentarzu w Szańcu. Wówczas wycięto zarośla i wywieziono ponad sto samochodów ziemi na teren żwirowni w Młynach. Podczas prac porządkowych zleconych przez parafię, operator koparki mógł nieświadomie naruszyć mogiłę. Ziemia wraz ze szczątkami została następnie przewieziona na teren żwirowni – najprawdopodobniej w kwietniu ubiegłego roku.

Jak ustalono, na terenie cmentarza mogły znajdować się nieoznaczone groby ofiar pandemii cholery z 1835 roku, o których ani duchowny, ani osoby prowadzące prace nie miały wiedzy. Wówczas sprawą zajęła się prokuratura, jednak postępowanie zostało umorzone. Śledczy uznali, iż nie doszło do celowego zbezczeszczenia zwłok.

Ks. Marek Tazbir, proboszcz parafii w Szańcu mówił, iż zebrane szczątki zostały pochowane w przygotowanym grobie. Powstał również pomnik upamiętniający zmarłych w wyniku epidemii z 1835 roku. Odprawiono nabożeństwo żałobne i mszę świętą. Jak zaznacza proboszcz, ziemia wywożona z cmentarza była przesiewana sitami, dlatego jego zdaniem, nie powinny w niej pozostać żadne fragmenty kości.

Obecne śledztwo prowadzone jest w kierunku podejrzenia popełnienia dwóch przestępstw: nieumyślnego spowodowania śmierci co najmniej dwóch nieustalonych osób oraz znieważenia szczątków ludzkich. O dalszym biegu postępowania zdecyduje prokurator po analizie zebranego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków.



Idź do oryginalnego materiału