Zakończyły się poszukiwania 37-letniej kobiety, która na początku stycznia zaginęła na terenie powiatu włodawskiego. Niestety, finał wielodniowych działań okazał się tragiczny. Ciało kobiety odnaleziono w rejonie jednego z dopływów rzeki Włodawki.
Jak wynika z ustaleń policji, do zaginięcia doszło po nocnym zdarzeniu, które miało miejsce podczas podróży samochodem. Małżeństwo poruszające się autem zatrzymało się na drodze po sprzeczce. Kobieta opuściła pojazd i oddaliła się pieszo. Panowały wówczas skrajnie trudne warunki atmosferyczne – temperatura spadła poniżej –15 stopni Celsjusza, a kobieta nie była odpowiednio ubrana.
Po zdarzeniu kontakt z 37-latką się urwał. Gdy nie wróciła do domu, rodzina zgłosiła jej zaginięcie, a służby natychmiast rozpoczęły szeroko zakrojone poszukiwania.W działania zaangażowano ponad 100 osób – policjantów, strażaków, ratowników oraz wolontariuszy. Przeczesano kilkaset hektarów terenu, wykorzystując m.in. drony, quady oraz skuter śnieżny. Poszukiwania trwały nieprzerwanie przez kilka dni.
Niestety, w godzinach południowych odnaleziono ciało kobiety. Znajdowało się ono w trudno dostępnym terenie, poza główną trasą, którą wcześniej sprawdzano.
Policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Mąż zmarłej został przesłuchany w charakterze świadka. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz przyczynę śmierci kobiety.
To kolejny dramat, który pokazuje, jak niebezpieczne mogą być emocjonalne decyzje podejmowane w ekstremalnych warunkach pogodowych.

6 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·