Pościg ulicami Poznania zakończony w ślepym zaułku. Policja ujawnia szczegóły zdarzenia sprzed kilku dni

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło 8 lutego we wczesnych godzinach popołudniowych. Patrol drogówki zwrócił uwagę na samochód z niesprawnym oświetleniem w rejonie skrzyżowania ulic Hlonda i Smolnej. Policjanci dali kierowcy sygnał do zatrzymania, jednak ten zamiast zjechać na pobocze gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.

W pościg gwałtownie zaangażowały się kolejne patrole. Mężczyzna przejeżdżał przez skrzyżowania bez respektowania sygnalizacji świetlnej, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Ostatecznie wjechał w ślepą ulicę w rejonie ulicy Krańcowej, gdzie po skręcie w drogę gruntową został zablokowany przez radiowozy.

Za kierownicą siedział 44-letni mieszkaniec Poznania. Już pierwsze ustalenia wyjaśniły powód desperackiej ucieczki. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia administracyjną decyzją. Dodatkowo badanie wykazało obecność narkotyków w organizmie, co potwierdziły późniejsze analizy krwi.

Kierowca został zatrzymany, a samochód odholowano na policyjny parking. Usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli, prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego oraz jazdy mimo obowiązujących zakazów. Grozi mu wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, a choćby do 5 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału