41-letnia Monika Silva Koniuszek, polska aktywistka i obrończyni praw człowieka, została znaleziona bez oznak życia w swoim domu w nadmorskiej miejscowości Montañita w prowincji Santa Elena w Ekwadorze. Do tragicznego odkrycia doszło w poniedziałek 8 czerwca 2026 roku po południu w sektorze El Tigrillo. Okoliczności jej śmierci pozostają niejasne i budzą liczne wątpliwości.
Lokalna prokuratura oraz minister spraw wewnętrznych John Reimberg potwierdzili wszczęcie postępowania wyjaśniającego przyczyny zgonu. Minister początkowo sugerował możliwość samobójstwa, wskazując na wstępne ustalenia z miejsca zdarzenia i zeznania partnera życiowego aktywistki, jednak media i bliscy podkreślają brak jednoznacznych dowodów na tę wersję. Policja prowadzi śledztwo, w tym badania kryminalistyczne, a w niektórych komunikatach pojawiło się choćby zastosowanie protokołu dotyczącego femicydów ze względu na charakter zdarzenia.
Delegatura Unii Europejskiej w Ekwadorze wydała oficjalne oświadczenie, w którym wyraziła głębokie zaniepokojenie śmiercią obywatelki Europy i aktywistki antykorupcyjnej. Przedstawiciele UE złożyli kondolencje rodzinie i bliskim, a jednocześnie wezwali ekwadorskie władze do przeprowadzenia szybkiego, niezależnego i transparentnego śledztwa. Podkreślili również ryzyko, jakie niesie ze sobą działalność obrońców praw człowieka w tym kraju, i zaapelowali o zapewnienie im odpowiedniej ochrony oraz o stworzenie bezpiecznej przestrzeni obywatelskiej.
Monika Silva Koniuszek pochodziła z Polski i mieszkała w Ekwadorze od ponad 10–12 lat. Sama określała się jako Ekwadorka z serca. Była prezeską Fundacji La Integridad, którą założyła, by walczyć z korupcją – szczególnie w zakresie ochrony środowiska, kontraktów publicznych, handlu ziemią i nepotyzmu w prowincji Santa Elena. Fundacja zajmowała się także pomocą grupom wrażliwym: walczyła z ubóstwem, niedożywieniem dzieci, bezrobociem i brakiem podstawowych usług w rejonach wiejskich.
Aktywistka była bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie regularnie publikowała doniesienia o nadużyciach władz lokalnych. Kilka miesięcy przed śmiercią publicznie informowała o groźbach śmierci i ostrzeżeniach dotyczących planowanego na nią zamachu. Związane to było m.in. z jej śledztwami w sprawie zabójstwa innego aktywisty – Robinsona del Pezo – oraz z denuncjacjami dotyczącymi sieci wpływów, handlu ziemią i powiązań lokalnych polityków. Była też członkinią Colectivo Ambiental Montañita i działała jako veedora ciudadana, czyli obywatelska strażniczka.
W Montañita prowadziła hostal, w którym wynajmowała pokoje turystom. Tego samego dnia rano widziano ją żywą – podobno odprowadzała choćby swoje dwie małe córki do szkoły.
Śmierć Moniki Silva wywołała ogromne poruszenie w Ekwadorze. W Zgromadzeniu Narodowym uczczono jej pamięć minutą ciszy. Lokalna społeczność Montañity, cabildo comunal oraz liczne organizacje społeczne i ekologiczne wyrażają żal i domagają się pełnego wyjaśnienia sprawy. Wielu mieszkańców i aktywistów odrzuca wersję samobójstwa, wskazując na wcześniejsze groźby i kontekst jej działalności.
Monika Silva pozostawiła po sobie wizerunek odważnej, nieustępliwej kobiety, która mimo ryzyka walczyła o transparentność i prawa mieszkańców Santa Elena. Jej tragiczna śmierć na nowo zwraca uwagę na zagrożenia, jakim narażeni są obrońcy praw człowieka i dziennikarze śledczy w Ekwadorze. Śledztwo trwa.

1 godzina temu




![Pożar wiaty śmietnikowej przy ul. Jasnej to nie wyjątek. Od maja w Olsztynie doszło do 19 podobnych zdarzeń [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47207/000bce842f36df2759a312e4db81da3d.jpg)






English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·