Policjanci jak strażacy. Weszli do zadymionego budynku, a tam...

golub-cgd.pl 7 godzin temu

Policjanci z Golubia-Dobrzynia pomimo, iż narażali zdrowie, a choćby życie, weszli do silnie zadymionego budynku, by ratować ewentualnych poszkodowanych. Na szczęście wewnątrz nikogo nie zastali. Zlikwidowali więc zarzewie ognia i odłączyli energię, by nie doszło do wybuchu. Swoją postawą wypełnili wypowiadane podczas ślubowania słowa przysięgi „...strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, choćby z narażeniem życia". Do zdarzenia doszło kilka dni temu (6.08.26) w miejscowości Ciechocin. Tam podczas patrolowania policjanci z Golubia-Dobrzynia: asp. Mateusz Gołębiewski i asp. Marcin Muchewicz zauważyli dym wydobywający się z nieszczelnego okna jednego z budynków jednorodzinnych. Mundurowi wyczuli również intensywny zapach spalenizny. Funkcjonariusze natychmiast powiadomili dyżurnego komendy powiatowej, a sami ruszyli z pomocą ewentualnym jej potrzebującym. Drzwi wejściowe oraz okna budynku były zamknięte. Pomimo pukania nikt nie reagował. Nie było też wokół żadnej osoby, by ustalić czy wewnątrz może się ktoś znajdować. W związku z tym funkcjonariusze postanowili wejść przez uchylone okno, znajdujące się w tylnej części budynku. W środku panowało silne zadymienie, ale pomimo to policjanci wspomagając się latarkami, sprawdzili pomieszczen

Idź do oryginalnego materiału