Ten przypadek to przestroga dla wszystkich, którzy zbytnio ufają nawigacji w telefonach komórkowych. Niedawno ofiarą takiego zaufania padł nastoletni rowerzysta, który kierowany przez aplikację w swojej komórce wjechał wprost do rzeki. Zapadł zmrok. Nie wiedział, gdzie jest. Wołał o pomoc. Znaleźli go policjanci z Pszczyny.
Jak poinformowała nas podkom. Jadwiga Śmietana, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie, pewien 15-letni mieszkaniec powiatu pszczyńskiego wybrał się samotnie 27 września na rowerową wycieczkę do Oświęcimia. Miał ze sobą telefon komórkowy z nawigacją. Kłopoty zaczęły się, gdy wieczorem wracał do domu.
– Około godz. 20.30
pszczyńscy policjanci udali się w rejon Woli w związku ze zgłoszeniem dotyczącym 15-latka, który zgubił się w lesie podczas powrotu rowerem z Oświęcimia – mówi podkom. Śmietana. – Około godz. 19.00 chłopiec zadzwonił do ojca i powiedział, iż jest w lesie przy rzece. Nie widział domów ani drogi i nie wiedział, gdzie się znajduje. Rozmowa została przerwana, a później nie udało się już z nim skontaktować (jak się okazało – rozładowała się bateria w telefonie nastolatka). Ojciec poprosił policjantów z KPP Pszczyna o pomoc, pokazując ostatnią lokalizację telefonu syna. Wskazywała ona tereny leśne w Bieruniu. W poszukiwaniach uczestniczyli pszczyńscy policjanci oraz stróże prawa z Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.
Nastolatek
czekał na pomoc nad brzegiem rzeki Pszczynki. W ciemności wołał o pomoc. Wołanie to, dobiegające z głębi lasu, usłyszeli asp. Marcin Gamrot i st. asp. Damian Borys, dzielnicowi z pszczyńskiej komendy. Ruszyli za tym głosem i znaleźli przestraszonego, przemoczonego i wyziębionego nastolatka.
Co się wydarzyło?
– Nastolatek wracał do domu, jadąc trasą wskazywaną przez telefon – mówi podkom. Śmietana. – W pewnym momencie wjechał w wysokie zarośla, a następnie wpadł do rzeki Pszczynki. Udało mu się wydostać z wody, ale po zmroku stracił orientację. Pozostał na brzegu, ponieważ obawiał się, iż idąc dalej, ponownie wpadnie do rzeki.
Policjanci,
jak słyszymy, udzielili chłopcu pierwszej pomocy, okryli go kurtką i wyłowili z rzeki jego buty (rower pozostał w rzece), zaprowadzili do radiowozu, gdzie mógł się ogrzać.; po przewiezieniu do domu nastolatkiem zaopiekował się zespół ratownictwa medycznego.
– Na trasie prowadzącej przez las nie należy polegać wyłącznie na wskazaniach nawigacji – przypomina podkom. Jadwiga Śmietana. – Przed wyjazdem sprawdźmy przebieg drogi, pogodę i godzinę, o której zapadnie zmrok. Zabierzmy naładowany telefon, a bliskim powiedzmy, którędy planujemy jechać i kiedy wrócimy. jeżeli korzystamy z nawigacji, wybierajmy drogi odpowiednie do jazdy rowerem i nie wjeżdżajmy w nieznany teren, tylko dlatego, iż tak prowadzi aplikacja. Gdy stracimy orientację, zatrzymajmy się i spróbujmy ustalić swoje położenie. W razie zagrożenia dzwońmy pod numer alarmowy 112 i podajmy wszystkie dostępne wskazówki dotyczące miejsca, w którym jesteśmy.
Asp. Damian Borys i st. asp. Marcin Gamrot,
którzy w niedzielę 27 września odnaleźli 15-latka, już wcześniej dali o sobie znać w akcjach ratowania ludzkiego życia i zdrowia. Jak pisaliśmy 18 marca br., ci dwaj funkcjonariusze uratowali mężczyznę, który leżał na torach, najprawdopodobniej chcąc popełnić samobójstwo, a w 2021 roku ruszyli z pomocą 55-letniemu mieszkańcowi Pszczyny, który po ataku padaczki wpadł do rzeki.
(pp)
Pszczyna: Dwaj policjanci zapobiegli tragedii. Nie pierwszy raz ratują czyjeś życie

1 godzina temu

![Świąteczne iluminacje Krakowa wzorowane na Bazylice Mariackiej i dekoracjach ołtarza Wita Stwosza [wizualizacje]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/09/iluminacje-swiateczne-2.jpg)











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·