Grupa kilkudziesięciu pseudokibiców klubów piłkarskich z Lubina, Świdnicy i Wałbrzycha, wybrała się na ustawkę okolice Strzelina. Wjechali samochodami na pole, gdzie mieli się bić, i czekali na rywali. Ale wcześniej pojawiła się policja, wywołując prawdziwy popłoch w kibolskich szeregach. Ktoś zwrócił uwagę na kilkudziesięciu młodych mężczyzn kręcących się w weekend po polu i wezwał numer alarmowy. Według zgłaszającego, auta, którymi przyjechali, miały tablice rejestracyjne z różnych regionów Dolnego Śląska. Podejrzewając, iż szykuje się kibolska ustawka, oficer dyżurny przyjmujący zgłoszenie niezwłocznie zadysponował do działań dolnośląskich policjantów kryminalnych wraz ze znajdującymi się w pobliżu funkcjonariuszami wrocławskiego oddziału prewencji.
Na widok zbliżających się radiowozów kilkudziesięciu zgromadzonych rozbiegło się w popłochu po pobliskich polach uprawnych. Mundurowi wylegitymowali ponad trzydziestu mężczyzn. Wszyscy okazali się pseudokibicami klubów piłkarskich z Lubina, Świdnicy i Wałbrzycha. Byli ubrani w sportową odzież z emblematami klubów piłkarskich i zaopatrzeni w akcesoria stosowane podczas walk: ochraniacze na szęki, bandaże, taśmy bokserskie, rękawice, kominiarki.
Jak informuje KWP, znaczna