W czerwcu ubiegłego roku policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań na terenie Zamościa, gdzie według zgłoszenia miało dojść do awantury pomiędzy zamieszkującymi tam mężczyznami. Na miejscu funkcjonariusze zastali rannego 66-latka. Mężczyzna wymagał pomocy medycznej. Karetka przewiozła go do szpitala. W mieszkaniu był również Jerzy Sz. To właśnie on podczas kłótni z 66-letnim pasierbem najpierw oblał go wrzącą wodą z czajnika, a później zadał mu kilka ciosów nożem.84-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. W czasie zdarzenia był trzeźwy. Policjanci zbadali również stan trzeźwości pokrzywdzonego – Zbigniew K. miał w organizmie ponad 2 promile
alkoholu.Poszło o rachunkiW toku śledztwa ustalono, iż pomiędzy mężczyznami doszło do sprzeczki na tle rozliczeń za rachunki. W pewnym momencie Jerzy Sz. polał gorącą wodą 66-latka po szyi, łokciu i pachwinie, po czym chwycił za nóż, którym zadał mu kilka uderzeń w okolice głowy, klatki piersiowej i brzucha, czym spowodował obrażenia ciała powyżej siedmiu
dni.PRZECZYTAJ TEŻ: Lubelskie. Śmiertelny wypadek na hulajnodze na osiedlowej drodze. Nie żyje 26-letnia kobieta– Do zabójstwa nie doszło z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego – informował nas Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamoś
ciu.Pokrzywdzony trafił do szpitala, natomiast sprawca został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd postanowił go tymczasowo aresztować.Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego 84-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Twierdził, iż się bronił i doszło do nieszczęśliwego
wypadku.Akt oskarżenia trafił pod koniec roku do Sądu Okręgowego w Zamościu, natomiast 30 marca zapadł wyrok. Za usiłowanie zabójstwa grozi choćby dożywocie, ale sąd zmienił kwalifikację prawną czynu i skazał Jerzego Sz. na półtora roku więzienia za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu. Sąd orzekł też wobec 84-latka środek zabezpieczający w postaci pobytu w „odpowiednim zakładzie psychiatrycznym”. Dodatkowo Jerzy Sz. ma przekazać pokrzywdzonemu 3 tys. zł zadośćuczynienia i częściowo pokryć koszty
procesu.Dobrowolne odstąpieniePodczas uzasadniania wyroku sędzia Lesław Dąbrowski podkreślił, iż chcąc spowodować obrażenia ciała, Jerzy Sz. oblał pokrzywdzonego gorącą wodą i zadał mu dziewięć „chaotycznych i lekkich” ciosów nożem, przy czym miał wówczas w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem z uwagi na chorobę związaną z przebytym wcześniej urazem. PRZECZYTAJ: Zabójstwo w gminie Kraśniczyn. Zatrzymany podejrzany 31-letni recydywista [FILM]Oskarżony nie panował nad swoim zachowaniem, ale nie chciał zabić 66-latka. Odstąpił zresztą dobrowolnie od zadawania ciosów nożem, gdy zobaczył krew. Dlatego – według sądu – Jerzy Sz. nie może odpowiadać za usiłowanie zabójstwa choćby z zamiarem ewentualnym. Wcześniej nie dochodziło między nimi do nieporozumień.– Oskarżony przestrzegał porządku prawnego, ma pozytywną opinię w miejscu zamieszkania – mówił sędzia Dąbrowski. – Ponieważ biegli psychiatrzy orzekli, iż oskarżony może powtórzyć zachowanie wynikające z nieleczonej choroby, orzeczony został środek zabezpieczający. Jak wynika z opinii psychiatrycznej, po leczeniu może on stosunkowo gwałtownie opuścić zakład
psychiatryczny.Prokuratura domagała się dla Jerzego Sz. 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny. Na razie nie wiadomo, czy śledczy będą składać apelację.