Polak zaatakował Ukraińca na pasach. Natychmiastowa reakcja policji

1 godzina temu

Polak bez powodu zaatakował Ukraińca na przejściu dla pieszych w centrum Warszawy. Pokrzywdzony stracił przytomność i upadł na ziemię. Całe zajście zarejestrował monitoring, co pozwoliło policji na szybkie ujęcie sprawcy. Za występek o charakterze chuligańskim trafił do aresztu. To nie pierwszy taki występek z jego udziałem.

SHOX ART / PEXELS / Policja
Mężczyzna zaatakował 20-letniego Ukraińca w centrum Warszawy (zdj. ilustracyjne)

Zdarzenie miało miejsce w środku dnia na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyska i Nowy Świat w Warszawie. Mężczyzna zaatakował 20-letniego Ukraińca, uderzając go pięścią w głowę. Cios był na tyle silny, iż ofiara straciła przytomność. Przypadkowi przechodnie udzielili jej pomocy. O zajściu poinformowała w środę Komenda Rejonowa Policji Warszawa-Śródmieście.


W okolicy służbę pełnili funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Zauważyli, iż poszkodowanemu udzielana jest pomoc, więc gwałtownie ruszyli do interwencji. Ustalili okoliczności przebieg zdarzenia i kilka minut później zatrzymali napastnika. Okazało się, iż jest nim 33-letni Polak.

Napaść w środku Warszawy. Polak uderzył Ukraińca

Kamera monitoringu zarejestrowała zajście. Grupa przechodniów ruszyła na zielonym świetle, a mniej więcej w połowie przejścia dla pieszych napastnik atakuje jedną z osób. Ofiara upadła na ziemię, a sprawca natychmiast ucieka. W wyniku uderzenia poszkodowany doznał ukruszenia zęba, otarć i zasinienia okolic oczu.

ZOBACZ: Zaatakowały Ukraińców w Poznaniu. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm kobietom


Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu zabezpieczyli nagranie z monitoringu. Wykonali niezbędne czynności procesowe i zebrali dowody. W trakcie przesłuchania sprawca nie podał powodów swojego występku.


Z relacji poszkodowanego wynika, iż nigdy wcześniej nie widział napastnika na oczy. Do Polski przyjechał w celach turystycznych na kilka dni.

Napastnik to recydywa. W 2024 roku zaatakował staruszkę

33-latek był w przeszłości notowany za podobne przestępstwa. W 2024 roku zaatakował 86-letnią kobietę w centrum handlowym. Dwa razy kopnął ją w plecy, w wyniku czego upadła i doznała obrażeń głowy. W tym samym roku groził śmiercią innej przypadkowej kobiecie. Sąd skazał go na rok pozbawienia wolności.

ZOBACZ: Napaść na chłopca z Ukrainy w poznańskim tramwaju. Obrońca dotkliwie pobity


Obecnie napastnik usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie, umieścił go w areszcie na trzy miesiące. Kara może być zaostrzona.

WIDEO: Biłgoraj. Kolejka przed biurem Marcina Romanowskiego, poseł zaprosił na śliwki
Idź do oryginalnego materiału