Podziękowania dla łukowskich policjantów

1 miesiąc temu

„..swoją postawą okazują wiele serca … to im zawdzięczam wiele … wsparli mnie duchowo…” To kilka słów i fragment listu jaki skierowała do Komendanta Powiatowego Policji w Łukowie 66-latka, która obawiała się o zdrowie, a choćby życie swego syna.

W drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia z dyżurnym łukowskiej Komendy Policji skontaktowała się 66-letnia łukowianka. Zapłakana i roztrzęsiona kobieta poinformowała policjanta o obawach związanych z 42-letnim synem. Z jej relacji wynikało, iż mężczyzna znajduje się w kryzysie emocjonalnym, iż zdenerwowany wybiegł z domu, iż nie wie gdzie mógł pobiec. 66-latka opowiadała o trudnych relacjach rodzinnych, obawiała się, iż życie a choćby zdrowie jej syna może być zagrożone.

Pełniący służbę dyżurnego asp. szt. Dariusz Zając po wysłuchaniu relacji roztrzęsionej kobiety zdecydował o natychmiastowym zaangażowaniu do działań wszystkich policjantów pełniących wówczas służbę. Przekazując im informacje dotyczące wyglądu i ubioru 42-latka zlecił sprawdzenie miejsc w których może on przebywać.

Po kilkudziesięciu minutach sierż. szt. Milena Durka i st. post. Piotr Rybka z łukowskiej patrolówki zauważyli w rejonie Krzny mężczyznę, którego wygląd odpowiadał przekazanemu im opisowi. Po sprawdzeniu okazało się, iż był to poszukiwany 42-latek. Policjanci zaopiekowali się nim, prowadząc rozmowę oczekiwali na przyjazd wezwanej karetki pogotowia. Po chwili odnaleziony mężczyzna został przekazany pod opiekę personelu medycznego.

W liście skierowanym do Komendanta Powiatowego Policji w Łukowie, matka 42-latka oprócz przekazanych wyrazów szacunku i podziękowań stwierdziła między innymi, iż „…pełniący swój dyżur okazali mi wiele serca … wsparli mnie duchowo … cenię ich postępowanie … Życzę im dużo sukcesów w pracy zawodowej…”

To nie pierwszy raz, kiedy łukowscy policjanci udowodnili, iż dewiza „Pomagamy i chronimy” to nie jest pusty frazes, a motto którym kierują się podczas codziennej służby.

Idź do oryginalnego materiału