Jak przekazała dziś (10.02) policja, do zdarzenia doszło w połowie stycznia. Jak ustalili funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, mężczyzna jechał zbyt gwałtownie i nie zachował odpowiedniego odstępu od poprzedzającego samochodu, który zatrzymał się na czerwonym świetle. Skutkiem była kolizja – na szczęście bez osób poszkodowanych, ale z widocznymi uszkodzeniami pojazdów.
Szybko okazało się jednak, iż problem nie kończy się na samej stłuczce. Mundurowi zwrócili uwagę na fatalny stan opon Mitsubishi – bieżnik był niemal całkowicie starty, co znacząco obniżało przyczepność i zwiększało ryzyko wypadku. To jednak był dopiero początek listy naruszeń.
Podczas sprawdzania danych kierowcy wyszło na jaw, iż 30-latek nigdy nie miał prawa jazdy. Oznacza to, iż w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę. Co więcej, pojazd, którym się poruszał, był oznaczony tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego auta – co stanowi odrębne przestępstwo.
Na miejscu policjanci nałożyli na mężczyznę mandat w wysokości 1500 zł za spowodowanie kolizji oraz 10 punktów karnych. Za zły stan techniczny pojazdu zatrzymali dowód rejestracyjny i ukarali go dodatkowym mandatem w wysokości 1000 zł.
Sprawa nie zakończy się jednak na karach administracyjnych. Materiały zostały przekazane do sądu. Za prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień 30-latkowi grozi grzywna do 30 tysięcy złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Z kolei za posługiwanie się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu może mu grozić choćby do 5 lat pozbawienia wolności.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·