Pobił kobietę na ulicy w biały dzień i uciekł. Policjanci dopadli go po pościgu

2 godzin temu

Do napadu doszło 9 stycznia 2026 roku, tuż przed południem, na ulicy 20 Stycznia w Pabianicach. 36-letnia kobieta została zaatakowana znienacka. Napastnik podszedł do niej od tyłu, przewrócił ją na ziemię, kilka razy uderzył, a następnie zabrał jej rzeczy i uciekł, zostawiając ją poturbowaną na środku ulicy.

Na szczęście kobieta nie odniosła poważnych obrażeń. Pomoc przyszła gwałtownie - zareagowała kobieta, która przechodziła obok, a chwilę później jeden ze świadków wezwał numer alarmowy.

Policjanci z Pabianic natychmiast ruszyli w teren. Dysponowali rysopisem napastnika i już po krótkim czasie namierzyli podejrzanego. Gdy 23-latek zobaczył radiowóz, rzucił się do ucieczki. kilka mu to jednak pomogło, bo po pieszym pościgu został zatrzymany.

To nie pierwszy raz

Szybko wyszło na jaw, iż nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Mężczyzna, mieszkaniec województwa śląskiego, trafił do policyjnej celi

- Podejrzany mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi za kratami. 23-latek odpowie za rozbój. Ten czyn zagrożony jest karą więzienia do lat 15. Jednak z uwagi na fakt, iż przestępstwo popełnił w warunkach recydywy, wymiar kary może ulec podwyższeniu

- informuje podkomisarz Agnieszka Jachimek z pabianickiej policji

Idź do oryginalnego materiału