Przez tydzień trop prowadził od nowohuckich blokowisk po słowackie kryjówki. Policjanci krok po kroku odtwarzali wydarzenia, które zakończyły się śmiercią Jakuba Ch. ps. "Yankes", zatrzymując kolejnych młodych mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu. Dziś cała piątka jest już w rękach służb, a śledczy próbują ustalić, czy tragiczny finał był skutkiem zaplanowanej akcji, czy sytuacji, która wymknęła się spod kontroli.