Piotrkowski biznesmen Andrzej W. na wolności

2 dni temu

Biznesmen Andrzej W. wyszedł z aresztu po 72 dniach i wrócił do swojego domu w Piotrkowie. Sprawa przejęta przez Prokuraturę Europejską.

„Gazeta Trybunalska” ustaliła, iż Andrzej W., piotrkowski przedsiębiorca zatrzymany we wrześniu br. w sprawie dotyczącej wielomilionowych oszustw podatkowych i handlu luksusowymi samochodami, opuścił areszt po 72 dniach odosobnienia. Stało się tak mimo wcześniejszych deklaracji prokuratury, która zapowiadała wniesienie zażalenia na decyzję sądu o zastosowaniu tzw. aresztu warunkowego.

Czytaj: „Piotrkowski biznesmen Andrzej W. aresztowany na trzy miesiące”

Przypomnijmy: sąd zdecydował, iż podejrzany może wyjść na wolność po wpłaceniu 1 miliona złotych poręczenia majątkowego. Jeszcze 24 września prokurator Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Regionalnej w Lublinie w rozmowie z „Gazetą Trybunalską” podkreślała:

Będziemy składać zażalenie, ponieważ w naszej ocenie jedynym adekwatnym środkiem zapobiegawczym jest pełny areszt.

Jak dodawała, sytuacja finansowa podejrzanego sprawia, iż „kwota miliona złotych nie stanowi dla niego istotnej przeszkody”.

Wkrótce po tej deklaracji sprawa została przejęta przez Biuro Delegowanego Prokuratora Europejskiego przy Prokuraturze Regionalnej w Katowicach – jednostkę działającą w ramach Prokuratury Europejskiej (EPPO), niezależnego organu Unii Europejskiej, zajmującego się ściganiem przestępstw naruszających interesy finansowe UE.

EPPO koncentruje się m.in. na transgranicznych oszustwach VAT (powyżej 10 mln euro), praniu pieniędzy związanym z wyłudzeniami środków unijnych, korupcji i przestępstwach gospodarczych mających wpływ na budżet UE.

Polska przystąpiła do EPPO w marcu 2024 r., co umożliwiło zastosowanie unijnej procedury w poważnych sprawach gospodarczych, dotąd prowadzonych wyłącznie przez krajowe organy ścigania.

Redakcja „Gazety Trybunalskiej” skierowała do EPPO w Katowicach oraz centrali w Luksemburgu pytania dotyczące m.in. aktualnie zastosowanych środków wobec Andrzeja W., roli podejrzanego na obecnym etapie postępowania, planowanych czynności procesowych.

Dziś nadeszła odpowiedź od rzeczniczki EPPO, Pauli Telo Alves. Stanowisko jest jednoznaczne:

As a matter of principle, we do not comment on ongoing investigations, nor do we publicly confirm which cases we are working on… We cannot disclose the identities of suspects…

EPPO podkreśla, iż nie ujawnia żadnych informacji o trwających postępowaniach, aby nie zagrozić ich przebiegowi. To standardowa praktyka organu, który komunikuje swoje działania dopiero wtedy, gdy jest to możliwe i zgodne z prawem.

Odpowiedź z Luksemburga. Kliknij, aby powiększyć.

Fakt, iż sprawa Andrzeja W. trafiła do Prokuratury Europejskiej, jest jednoznaczny: chodzi o postępowanie o charakterze międzynarodowym, z istotnym komponentem dotyczącym podatku VAT i możliwych uszczupleń na szkodę Unii Europejskiej.

Na razie EPPO milczy, a polska opinia publiczna – podobnie jak lokalne środowisko gospodarcze – pozostaje bez odpowiedzi na pytanie, jakie realne działania podjęto wobec podejrzanego po jego wyjściu z aresztu.

→ Kamil Kozielski

27.11.2025

• foto: archiwum „Gazety Trybunalskiej” i zasoby internetu

© Gazeta Trybunalska – wszelkie prawa zastrzeżone. Bez zgody wydawcy kopiowanie i rozpowszechnianie treści stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało podjęciem działań prawnych. Informacja ta dotyczy w szczególności pracowników witryn epiotrkow.pl oraz piotrkowski24.pl.

Idź do oryginalnego materiału