"Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa. Sytuacja wewnętrzna w Iranie jest niestabilna. Odyseusz to podstawowy kanał kontaktu placówek dyplomatycznych z obywatelami w sytuacjach kryzysowych" – brzmi komunikat.
Podano też stronę odyseusz.msz.gov.pl, na której można się zarejestrować. "To realnie zwiększa bezpieczeństwo i ułatwia szybkie przekazanie ważnych informacji" – dodano.
Protesty w Iranie. Zginęło ponad 60 osób
Sytuacja w Iranie faktycznie robi się coraz poważniejsza. Od 28 grudnia realizowane są tam protesty. Czarę goryczy w społeczeństwie przelał gwałtowny kryzys gospodarczy. Zaczęło się od strajków handlarzy na Wielkim Bazarze w Teheranie.
W ciągu zaledwie kilku dni demonstracje rozlały się na niemal cały kraj. Dwa miasta na zachodzie Iranu znalazły się pod kontrolą protestujących. Co ciekawe, dołączyła do nich część policji, ale nie wszyscy. Pozostali otworzyli ogień w kierunku tłumu i użyli gazu łzawiącego, by go rozproszyć.
Przez kilkunaście dni protestów – według doniesień agencji AP – zginęło tam ponad 60 osób, w tym dzieci, a liczba zatrzymanych przekroczyła 2000. Agencja Reutera podaje, iż "wielu manifestantów sprzeciwia się również wsparciu, jakiego Iran udziela bojownikom na Bliskim Wschodzie". Jednocześnie przywódca Ali Chamenei nazywa protestujących "wandalami", a kryzys gospodarczy tłumaczy "działaniem wroga".
Ostatnio głośno było też o tym, iż w niemal całym Iranie był problem z internetem. Pojawiły się głosy, iż odcięto dostęp, aby utrudnić koordynację protestów i przepływ informacji. Ponadto mówi się, iż rząd Iranu nie zamierza ustąpić, a USA zwiększają obecność wojskową w regionie, co może zwiastować nową misję wojskową.

10 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·