Komenda Miejska Policji w Opolu odebrała zgłoszenie, którego przedmiotem były groźby podpalenia, w piątek 16 października po południu. Funkcjonariusze pojechali na wskazane miejsce w pobliżu gmachu państwowego.
– Zatrzymany na gorącym uczynku 50-latek twierdził, iż działania urzędu zniszczyły mu życie. W trakcie przeszukania policjanci znaleźli przy nim butelkę z benzyną – informuje Przemysław Kędzior, oficer prasowy KMP w Opolu.
Groźby podpalenia w Opolu. Na miejsce przyjechał pijany
Szybko wyszło na jaw, iż mężczyzna nie tylko planował podpalenie. Dojechał na miejsce swoim samochodem, mimo iż znajdował się w stanie nietrzeźwości.
Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze przewieźli go do aresztu, gdzie spędził do wytrzeźwienia.
– Po wytrzeźwieniu podejrzany usłyszał formalne zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz kierowania gróźb karalnych. Sąd i prokuratura zastosowały wobec niego środki zapobiegawcze. 50-latek został objęty policyjnym dozorem oraz otrzymał ścisły zakaz zbliżania się do zagrożonej instytucji – dodaje Przemysław Kędzior.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Jak nieoficjalnie ustaliła redakcja „O!Polskiej”, budynkiem, nad którym wisiały groźby podpalenia, była siedziba Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ulicy Wrocławskiej w Opolu.
Redakcja zwróciła się do rzecznika ZUS o komentarz w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź i zaktualizujemy materiał jak tylko ją otrzymamy.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·