Pijany, próbował oszukać policjantów przy aucie w rowie. Na jaw wyszły promile

1 dzień temu

Podejrzany widok w Ciołkowie

Zdarzenie miało miejsce podczas rutynowego patrolu funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Krobi. W miejscowości Ciołkowo policjanci zauważyli samochód osobowy, który tkwił w rowie. Za kierownicą pojazdu wciąż siedział mieszkaniec powiatu gostyńskiego.

Gdy funkcjonariusze z Krobi podeszli do pojazdu, mężczyzna natychmiast ruszył z wyjaśnieniami. Twierdził, iż próbował uniknąć zderzenia z dziką zwierzyną.

- Powiedział funkcjonariuszom, iż na drogę wybiegła zwierzyna leśna, przez co stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi - mówi kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.

https://gostynska.pl/wiadomosci/auto-w-rowie-mieszkaniec-powiatu-gostynskiego-trafil-do-szpitala/MNAlOujqKcFrj3JsYefv

Wonny „kontekst” i wynik na alkomacie

Mundurowi gwałtownie zweryfikowali tę wersję. Podczas rozmowy z kierowcą bez trudu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykluczyło wypadek losowy – urządzenie wskazało ponad 3 promile.

Jak przekazuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu, sprowadzanie zagrożenia na drodze wywoła dla kierowcy fatalne skutki prawne i finansowe.

Poważne konsekwencje:

  • Kara więzienia: Do 3 lat pozbawienia wolności.
  • Utrata auta: Ze względu na stężenie alkoholu przekraczające 1,5 promila, sąd orzeknie przepadek pojazdu.
  • Wysoka grzywna: Obligatoryjna wpłata od 5 do 60 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
  • Zakaz prowadzenia pojazdów: Długofalowa utrata prawa jazdy.

Gostyńska policja po raz kolejny apeluje: alkohol za kierownicą to drastycznie wolniejszy czas reakcji i zerowa zdolność oceny sytuacji. Tym razem skończyło się na rozbitym aucie i rówie, ale konsekwencje mogły być znacznie tragiczniejsze.

Idź do oryginalnego materiału