Niebezpieczna jazda Fordem Transitem mogła skończyć się dramatem. Kierowca ledwo trzymał się drogi, a jego zachowanie zauważył przypadkowy świadek. Dzięki szybkiej reakcji i powiadomieniu służb udało się zatrzymać 39-latka, który miał ponad 1,5 promila alkoholu.
W sobotni wieczór, 10 maja około godziny 21:30, policjanci zostali wezwani do miejscowości Ulesie po zgłoszeniu dotyczącym kierowcy Forda Transita. Według świadka mężczyzna poruszał się całą szerokością jezdni, nie utrzymywał toru jazdy i stwarzał ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Zgłaszający nie tylko natychmiast powiadomił służby, ale również cały czas monitorował sytuację i przekazywał funkcjonariuszom aktualne informacje o trasie przejazdu pojazdu. Dzięki temu patrol gwałtownie namierzył podejrzany samochód.
Policjanci zauważyli Forda jadącego w ich kierunku, za którym poruszał się samochód świadka. Funkcjonariusze od razu zatrzymali kierowcę do kontroli i uniemożliwili mu dalszą jazdę.
Już podczas rozmowy było jasne, iż mężczyzna jest pijany. Policjanci wyczuli silną woń alkoholu, zauważyli problemy z utrzymaniem równowagi i bełkotliwą mowę. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie kierowcy.
Dzięki odpowiedzialnej postawie świadka być może udało się uniknąć tragedii na drodze. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi kara do 3 lat więzienia.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·