Pies leżał na betonie przy -9 stopniach i ledwo się ruszał. Dramatyczna interwencja policji

20 godzin temu

Policjanci ze Strzelec Opolskich interweniowali w sprawie psa przetrzymywanego na mrozie bez odpowiedniego zabezpieczenia. Zwierzę leżało na betonie, a słupki rtęci spadały choćby do minus dziewięciu stopni, co stanowiło dla niego realne zagrożenie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 5 stycznia, na terenie gminy Jemielnica. Na podwórku ujawniono zniszczoną, nieszczelną budę, która nie chroniła przed zimnem. Pies, gabarytami zbliżony do owczarka niemieckiego, był wyraźnie osłabiony i miał trudności z poruszaniem, a jego posłaniem było twarde, betonowe podłoże.

Na miejsce wezwano przedstawicieli organizacji zajmującej się ochroną zwierząt i możliwie jak najszybciej lekarza weterynarii, a także powiadomiono Urząd Miejski w Jemielnicy. Weterynarz potwierdził, iż warunki były nieodpowiednie, jednak stan psa nie wymagał natychmiastowego leczenia ani interwencyjnego odebrania.

Właściciel zapewnił, iż zwierzę ma regularnie podawany pokarm i zobowiązał się przenosić je na czas mrozów do zamkniętego, cieplejszego pomieszczenia. W obecności funkcjonariuszy psa przeniesiono do ogrzewanego miejsca, a do kojca dodano słomę dla lepszej izolacji. Policjanci zwrócili też uwagę na brak posłania, świeżej wody i karmy.

Buda lub kojec powinny być ocieplone i suche, a zwierzę musi mieć stały dostęp do pożywienia oraz czystej, niezamarzającej wody. Podczas silnych mrozów najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie psa do ogrzewanego pomieszczenia. Pamiętajmy, iż odpowiednia opieka nad zwierzętami to nie tylko kwestia empatii, ale również obowiązek wynikający z przepisów.

Idź do oryginalnego materiału