Do prokuratury w Białymstoku wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. twórcy internetowego, m.in. z kanału "Mleczny Człowiek". Chodzi o filmy z Krzysztofem Kononowiczem. Dokument trafił do śledczych w oparciu o przepisy o zakazie patostreamingu. Impulsem dla przystąpienia do prac nad zmianą ustawy był cykl Polsat News "Nie dla patocelebrytów".
Pierwsze takie zawiadomienie ws. patostreamingu. Efekt akcji Polsat News

W piątek do Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Dotyczy ono prowadzącego youtubowe kanały "Mleczny Człowkiek", "Mleczny Człowiek Archiwum" oraz "Mleczne Shorty".
"Tworzył oraz zamieszczał w celu rozpowszechniania ich publicznie nagrania wideo przestawiające traktowanie Krzysztofa Kononowicza" - czytamy w piśmie. Zgodnie z treścią zawiadomienia proceder miał trwać od początku 2020 roku.
Cykl "Nie dla patocelebrytów" i zakaz patostreamingu. Wpłynęło zawiadomienie ws. filmów z Kononowiczem
Kononowicz zmarł 6 marca ubiegłego roku. Miesiąc później białostocka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad nieporadnym - ze względu na stan psychiczny - mężczyzną. Chodziło m.in. o poniżanie, wszczynanie awantur i ośmieszanie, które mogło mieć miejsce na wielu filmach opublikowanych na kanale "Mleczny Człowiek".
Po niemal dziewięciu miesiącach śledztwo umorzono. W styczniu br. prokuratura je wznowiła, przesłuchała 25 świadków, w tym członków najbliższej rodziny Kononowicza, ratowników medycznych oraz inne osoby, które przebywały w jego mieszkaniu - ustaliło wówczas RadioZET.pl
ZOBACZ: Sukces akcji "Nie dla patocelebrytów". Zakaz patostreamingu wszedł w życie
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało złożone w oparciu o przepisy o zakazie patostreamingu z sierpnia br. Impulsem dla przystąpienia do prac nad zmianą przepisów był cykl Polsat News "Nie dla patocelebrytów", który jesienią 2024 roku zainicjował debatę publiczną wokół tego problemu.
17 lipca prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod połączonym projektem ustaw złożonych przez Prawa i Sprawiedliwości z lipca zeszłego roku oraz Koalicji Obywatelskiej ze stycznia br. W czasie prac parlamentarnych dziennikarze kontynuowali akcję w ramach cyklu "Polsat News Ujawnia".
- Nareszcie w Polsce będziemy mieli bat na ludzi, którzy z patostreamów w internecie czerpali korzyści, ale też doprowadzali do hejtu, nienawiści, do problemów psychologicznych i młodszych, i starszych - mówił na antenie Polsat News minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w dniu, w którym ustawa weszła w życie.
W uchwalonej nowelizacji Prawa Karnego przewidziano karę do trzech lat pozbawienia wolności wobec osób rozpowszechniających w internecie treści ukazujących popełnianie przestępstw uderzających w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, choćby za jej zgodą.


1 godzina temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·