Pieniężno: Akcja ratunkowa na rzece Wałsza. Pod mężczyzną załamał się lód

5 godzin temu
Zdjęcie: Pieniężno akcja ratunkowa


To były sekundy, które decydowały o życiu 44-letniego mężczyzny. Pod poszkodowanym załamał się lód, a on sam wpadł do lodowatej wody. Gdyby nie błyskawiczna reakcja dwóch mieszkańców oraz asp. sztab. Pawła Kutryba, ta historia mogłaby zakończyć się tragicznie. Publikujemy kulisy bohaterskiej akcji w Pieniężnie.

Kruchy lód i walka z hipotermią

​Do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 10:00. Dyżurny policji w Braniewie otrzymał dramatyczne zgłoszenie: na rzece Wałsza w Pieniężnie pod człowiekiem załamał się lód. Na miejsce natychmiast skierowano patrol z miejscowego posterunku.

​Gdy służby dotarły nad brzeg, sytuacja wyglądała krytycznie. 44-letni mężczyzna był niemal całkowicie zanurzony w wodzie. Resztkami sił trzymał się krawędzi kry, która kruszyła się przy każdym ruchu. Mężczyzna co chwilę znikał pod taflą wody, wołając o pomoc.

Obywatelskie bohaterstwo: Ryzykowali własne życie

​Jeszcze przed przybyciem funkcjonariuszy, na ratunek rzuciło się dwóch przypadkowych świadków. Mężczyźni, słysząc krzyki, nie wahali się ani chwili.

​– Pomimo skrajnie niebezpiecznych warunków, obaj mężczyźni położyli się na lodzie i próbowali podać tonącemu 5-metrową żerdź – relacjonują policjanci z KPP w Braniewie.

​W pewnym momencie doszło do dramatycznego zwrotu akcji. Gdy jednemu z ratujących udało się chwycić 44-latka za odzież, lód pod nimi pękł. Obaj wpadli do lodowatej rzeki. Sytuacja stała się patowa – w wodzie znajdowały się już dwie osoby walczące o przetrwanie.

Policyjna rzutka i pomoc strażaków

​W tym momencie na miejscu pojawił się asp. sztab. Paweł Kutryb. Funkcjonariusz, zachowując zimną krew, wykorzystał techniki ratownicze – czołgał się po lodzie w kierunku poszkodowanych. Wykorzystując rzutkę ratowniczą, zdołał zabezpieczyć tonącego mężczyznę, który ostatkiem sił wystawił nogę ponad lód, umożliwiając policjantowi obwiązanie jej linką.

​Dzięki wspólnej determinacji policjanta i cywilnych ratowników, udało się wyciągnąć 44-latka na brzeg. Chwilę później na miejsce dotarła Ochotnicza Straż Pożarna w Pieniężnie. Strażacy, przy użyciu specjalistycznych sań lodowych, przetransportowali wyziębionego mężczyznę na drugi brzeg rzeki, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Służby apelują o rozwagę

​Choć akcja zakończyła się sukcesem, a wszyscy uczestnicy czują się dobrze, policja ostrzega: wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne to ogromne ryzyko.

  • Pamiętaj: Lód na rzekach jest szczególnie zdradliwy ze względu na nurt wody, który podmywa taflę od dołu.

źródło: KPP Braniewo

Idź do oryginalnego materiału