Pielęgniarz miał zaatakować 77-letniego pacjenta. Usłyszał zarzut

1 godzina temu
Zdjęcie: szpital @pexels


Pielęgniarz miał próbować udusić jednego z pacjentów, przykładając mu poduszkę do twarzy. Sytuację zauważyli inni pracownicy placówki, którzy natychmiast zareagowali. Podejrzany został zatrzymany, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Atak na oddziale neurologii we Wrocławiu

Do zdarzenia miało dojść 18 sierpnia 2026 roku na Oddziale Neurologii z Pododdziałem Udarowym w szpitalu im. T. Marciniaka przy ulicy Fieldorfa we Wrocławiu. Pacjentem, którego miał zaatakować pielęgniarz, był 77-letni mężczyzna.

Według informacji ujawnionych przez program „Uwaga!” TVN pracownik placówki miał próbować dusić chorego poduszką. Zdarzenie zauważyła inna osoba z personelu medycznego, która ruszyła pacjentowi z pomocą.

Dzięki szybkiej reakcji pracowników podejrzany został powstrzymany. Na miejsce wezwano policję. Mężczyzna nie zdążył opuścić terenu placówki – został ujęty przez ochronę i przekazany funkcjonariuszom.

Pielęgniarz miał chcieć „ukarać” pacjenta

Lokalne media podały nieoficjalnie, iż zachowanie pielęgniarza miało być próbą „ukarania” chorego. Nie wiadomo jednak, co dokładnie miałoby być powodem takiego działania. Prokuratura nie ujawniła dotychczas ustalonego motywu ani szczegółowego przebiegu zdarzenia.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, iż podejrzany niedawno rozpoczął pracę w szpitalu im. Marciniaka, ale miał już wieloletnie doświadczenie zawodowe. Wcześniej miał pracować w jednej z placówek na Pomorzu.

Informacji o rzekomym zamiarze „ukarania” pacjenta nie należy traktować jako oficjalnie potwierdzonego motywu. Okoliczności zajścia są przez cały czas wyjaśniane przez śledczych.

Zarzut usiłowania zabójstwa dla Piotra P.

Postępowaniem zajęła się Prokuratura Rejonowa Wrocław-Fabryczna. Podejrzanemu, przedstawianemu jako Piotr P., postawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Jak podaje Wirtualna Polska, informację potwierdziła przedstawicielka prokuratury.

Zarzut został zakwalifikowany z art. 13 par. 1 w związku z art. 148 par. 1 Kodeksu karnego. Prokuratura wystąpiła również do sądu o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania.

Sąd przychylił się do wniosku śledczych. Podejrzany został aresztowany na trzy miesiące. Tymczasowy areszt jest środkiem zapobiegawczym stosowanym na czas prowadzenia postępowania i nie oznacza wydania wyroku. O winie mężczyzny może rozstrzygnąć dopiero sąd.

Szpital wydał oświadczenie po zatrzymaniu pielęgniarza

Katarzyna Kapuścińska, pełniąca obowiązki dyrektora Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka, potwierdziła, iż o zdarzeniu natychmiast zawiadomiono policję. Osoba podejrzewana o dokonanie czynu została zatrzymana na terenie placówki przez pracowników ochrony.

Według informacji medialnych pielęgniarz został zwolniony ze szpitala w trybie natychmiastowym. Dyrekcja nie przekazuje w tej chwili dodatkowych szczegółów, powołując się na trwające postępowanie prokuratorskie.

Placówka nie ujawniła również informacji o aktualnym stanie zdrowia 77-letniego pacjenta. Nie są znane szczegóły dotyczące ewentualnych obrażeń ani tego, jak długo miało trwać niebezpieczne zdarzenie.

Śledczy wyjaśniają okoliczności zdarzenia

Prokuratura będzie teraz analizowała zgromadzony materiał dowodowy. Istotne mogą okazać się zeznania pracowników oddziału, którzy zauważyli sytuację i pomogli pacjentowi. Śledczy ustalą również, co wydarzyło się bezpośrednio przed atakiem oraz jaki mógł być motyw zachowania podejrzanego.

Na obecnym etapie Piotr P. pozostaje podejrzanym o usiłowanie zabójstwa. Nie zapadł wobec niego prawomocny wyrok, dlatego korzysta z domniemania niewinności.

Idź do oryginalnego materiału