W zamku królewskim w Sandomierzu wspominano w sobotę (25 lipca) sandomierskich Kolumbów – młodych żołnierzy Armii Krajowej, którzy zginęli w bitwie pod Pielaszowem, 30 lipca 1944 roku. W tym gronie były także kobiety.
Dr Danuta Paszkowska z sandomierskiego koła Światowego Związku Żołnierzy AK w swoim wystąpieniu przywołała pamięć sanitariuszek i łączniczek, młodych dziewcząt w wieku od 18 do 23 lat, które przeżyły bitwę, a kilka dni później zostały zamordowane przez Niemców. Były to: Danuta Woźnicka, Marysia Śpiewakówna, Jadwiga Łochowska i Grażyna Borowiec.
– One zostały schwytane 30 lipca, po czym były więzione w jakimś budynku gospodarczym, po którym dziś już pewnie nie ma śladu. 3 sierpnia zostały rozstrzelane razem z dwoma kolegami, a wcześniej zamęczone. Wtedy ta wieś nazywała się Wieprzki, a teraz Wierzbiny. Miejsce ich kaźni jest odludne – dodała.
25.07.2026. Zamek Królewski w Sandomierzu. VIII Spotkanie „Pamięci Sandomierskich Kolumbów” / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik – Radio KielceDr Robert Piwko, naczelnik kieleckiej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, inicjator spotkań pn. „Pamięci Sandomierskich Kolumbów” podzielił się swoją refleksją z zebranymi. Powiedział, iż nie chciałby, aby ktokolwiek stanął przed takim wyborem, jak ci młodzi ludzie, którzy zginęli.
– Te młode życiorysy zostały brutalnie przerwane, a wiemy jaki drzemał w nich potencjał. To byli zdolni uczniowie, początkujący artyści, uczestnicy tajnych kompletów, a także osoby, które dobrze rokowały w okresie II Rzeczpospolitej – podkreślił.
Głównym organizatorem spotkania było sandomierskie koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.


1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·