Organista i ordynator na ławie oskarżonych! Odważny ministrant przerwał milczenie

2 godzin temu
Zdjęcie: Organista i ordynator na ławie oskarżonych! Odważny ministrant przerwał milczenie


W Koninie rusza proces, który wstrząsnął całą Wielkopolską. Na ławie oskarżonych przed Sądem Okręgowym w Koninie zasiadło dwóch 48-letnich mężczyzn: lekarz onkolog Artur Z. oraz organista Krzysztof A. Sprawa dotyczy poważnych zarzutów przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec dzieci. Proces ma toczyć się za zamkniętymi drzwiami.

Afera, która wstrząsnęła regionem

Skandal wybuchł rok temu, gdy śledczy zatrzymali wieloletniego ordynatora w jednym z konińskich szpitali, oraz jego znajomego – organistę z parafii w powiecie tureckim.

Według ustaleń śledczych mężczyźni mieli nawiązywać relacje z nieletnimi, a następnie doprowadzać ich do innych czynności seksualnych oraz posiadać materiały o charakterze pornografii dziecięcej. Obaj nie przyznali się publicznie do winy, a o ich odpowiedzialności zdecyduje sąd.

Odwaga jednego ministranta uruchomiła lawinę

Jak ustalono w śledztwie, sprawa ujrzała światło dzienne dzięki odwadze byłego ministranta. To on miał opowiedzieć śledczym, iż został wykorzystany przez lekarza, który po pracy angażował się w życie kościelne jako lektor.

Według materiałów zgromadzonych przez śledczych mężczyzna miał zdobywać zaufanie młodych chłopców, oferując im korepetycje czy wspólne wyjścia, m.in. na mecze. W toku postępowania okazało się, iż ten sam chłopiec miał zostać wykorzystany również przez organistę – znajomego lekarza.

Śledczy podkreślają, iż sprawa ma charakter rozwojowy, a liczba pokrzywdzonych wzrosła w trakcie dochodzenia. w tej chwili ustalono, iż poszkodowanych jest osiem osób, z czego dwie są już dorosłe.

Specjalne służby w akcji i nietypowe dowody

Do śledztwa włączyli się funkcjonariusze z Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości z Poznań.

Jak poinformowała przedstawicielka prokuratury w Koninie, najważniejsze dowody to m.in. zeznania ofiar i świadków, opinie psychologiczne oraz dane zabezpieczone na różnych nośnikach elektronicznych.

Wśród zabezpieczonych materiałów znalazł się także obraz z wizerunkiem papieża wiszący w kościele, który – według informacji śledczych – został poddany specjalistycznym badaniom. Jeden z podejrzanych miał na niego sfiniszować po stymulacji TYCH okolic.

Proces za zamkniętymi drzwiami

Ze względu na charakter sprawy oraz dobro pokrzywdzonych proces będzie prowadzony bez udziału publiczności. O winie lub niewinności oskarżonych zdecyduje sąd po przeanalizowaniu całego materiału dowodowego.

Za zarzucane przestępstwa obu mężczyznom grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału