Róża miała 3 lata. Nie żyje. Prokuratura oskarżyła rodziców zastępczych, RPD chce zmiany prawa

1 godzina temu
Zastępczy rodzice 3-letniej Róży odpowiedzą przed sądem za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura oskarżyła rodziców zastępczych20 kwietnia do Sądu Okręgowego w Słupsku – jak podaje TVN24 – trafił akt oskarżenia przeciwko Karolinie i Arkadiuszowi G., rodzicom zastępczym z powiatu słupskiego. Ich podopieczna zmarła. Prokuratura oskarżyła 27-latka i 26-latkę o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad 3-letnią Różą. A także o jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Według ustaleń, było ono efektem znęcania się nad dzieckiem, spowodowania u dziewczynki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenia jej pomocy.CZYTAJ: Oblewała córkę kwasem, by zakładać zbiórki na jej leczenie. Monika B. skazanaTo nie wszystko, bo oskarżeni odpowiedzą także za znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek 8-letnim chłopcem, dla którego byli rodziną zastępczą. Oboje nie przyznali się do winy. Grozi im dożywocie.Jak do tego doszło?Mała Róża zmarła w szpitalu w Słupsku 9 maja 2025 r. Zaraz po przywiezieniu jej przez karetkę. Dziecko – jak opisuje prokuratura – miała rozległe, głębokie poparzenia niemal całego ciała. Przyczyną śmierci dziecka była choroba oparzeniowa, tzw. wstrząs oparzeniowy.Policja zatrzymała rodziców zastępczych tego samego dnia. Dzień później oboje usłyszeli zarzuty spowodowania u Róży ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. W lutym tego roku zostały one zmienione na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. PRZECZYTAJ TEŻ: W sobotę pogrzeb 8-letniego Kamila. Ojczym będzie oskarżony o zabójstwoOpinia biegłych potwierdziła, iż działanie rodziców zastępczych nie było przypadkowe, a śmierć dziecka to nie był nieszczęśliwy wypadek. Prokuratura ustaliła także, iż Karolina i Arkadiusz G. znęcało się nad jeszcze jednym z sześciorga dzieci, które mieli w pieczy zastępczej – 8-letnim chłopcem. Prokuratura Rejonowa w Miastku bada wątek dotyczący niedopełnienia obowiązków przez pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Słupsku. Rzeczniczka praw dziecka apeluje o zmianę prawaMonika Horna-Cieślak, rzeczniczka praw dziecka, przygotowała projekt ustawy, której celem jest zwiększenie ochrony dzieci przed przemocą. Jak podkreśla, w Polsce przez cały czas zbyt wiele dzieci doświadcza krzywdzenia, które często doprowadza do ich śmierci. – Dzieci, które doświadczają przemocy cierpią w samotności. Ten projekt ustawy oddaje dzieciom głos, zobowiązuje dorosłych do ustalenia sytuacji dziecka. Zwiększa wrażliwość na codzienność dzieci, podkreśla ich podmiotowość, a także konieczność przyznania młodym osobom szczególnej ochrony – wyjaśnia cytowana na stronie brpd.gov.pl Monika Horna-Cieślak. Ustawa nowelizuje kodeks rodzinny i opiekuńczy, kodeks postępowania cywilnego, ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej, ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, a także ustawę o pomocy społecznej. – To propozycja rozwiązań. Bardzo liczę na merytoryczną dyskusję ponad politycznymi podziałami. Dzieci nie mogą czekać na bezpieczeństwo – apeluje.I uzasadnia: – Każdego dnia w Biurze RPD widzimy skalę cierpienia i samotności młodych osób doświadczających przemocy. Ufam, iż projekt ustawy zostanie pilnie przyjęty. Dzieci krzywdzone nie mogą czekać. Dzieci krzywdzone potrzebują reakcji, pomocy i życia wolnego od przemocy – apeluje rzeczniczka praw dziecka.
Idź do oryginalnego materiału