Właściciele Traperskiej Osady liczą na sprawiedliwość.
Śmierć strusia Zenka poruszyła opinię publiczną. Łukasz Sz. w listopadzie stanął przed poznańskim sądem w związku z brutalnym pobiciem strusia Zenka. Mężczyzna odpowiada także za zarzuty dotyczące handlu narkotykami oraz kierowania groźbami - łącznie postawiono mu ich 21.
"W końcu ujawniono wątek motywu, dlaczego oskarżony wszedł do zagrody strusia" - mówiła w styczniu dla Telewizji WTK adwokatka Katarzyna Topczewska, pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych. "Oskarżony szedł z zamiarem zgwałcenia strusia. To były wstrząsające, bulwersujące relacje, które sąd odczytał. Dlatego sprawa jest tak szokująca - motyw jest okrutny i obrzydliwy. To się w ogóle nie mieści w głowie" - dodała.
Podczas rozprawy w połowie lutego głos zabrał oskarżony. "Chciałem za wszystko przeprosić. Pomimo iż tego po mnie nie widać, jest mi naprawdę głupio i żal" - mówił.
Jak zapowiedziano, w poniedziałek 2 marca mężczyzna usłyszy wyrok. "W poniedziałek zapadnie wyrok. Czekamy z niecierpliwością i nadzieją na sprawiedliwy" - komentują w mediach społecznościowych przedstawiciele Traperskiej Osady.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w nocy z 11 na 12 stycznia 2025 roku, gdy ze Traperskiej Osady zniknął struś. Od początku było jasne, iż zwierzę zostało skradzione, co potwierdziły nagrania z monitoringu, pokazujące kilka osób włamujących się na teren osady. Po południu struś wrócił do zagrody, co początkowo sugerowało, iż uciekł swoim oprawcom. Niestety Zenek - bo tak nazywano ptaka - miał liczne obrażenia, a jego stan gwałtownie się pogarszał. Mimo starań nie udało się go uratować. Jarosław Tylkowski z Traperskiej Osady nie krył oburzenia, podkreślając, iż zwierzę zostało brutalnie skatowane. Już następnego dnia zatrzymano trzech podejrzanych. Łukasz Sz. odpowiada przed sądem.

4 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·