Marek Długozima (w oświadczeniu zaznaczył, iż można podawać jego pełne dane oraz publikować wizerunek) to wieloletni burmistrz Trzebnicy. Urząd piastuje nieprzerwanie od 2006 roku. Został zatrzymany w czwartek 26 marca. Dokonali tego funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. O sprawie jako pierwsza informowała „Nowa Gazeta Trzebnicka”.
Funkcjonariusze działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Opolu, która prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w magistracie w Trzebnicy.
– Zatrzymanie związane było z zamiarem przedstawienia burmistrzowi zarzutów. Miało umożliwić zabezpieczenie dowodów na potrzeby śledztwa – mówi Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Śledczy: Ponad 2 mln zł publicznych pieniędzy na prywatne drogi
Marek Długozima w Opolu usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień. Śledczy informują, iż miał ustnie zlecać realizację inwestycji finansowanych z budżetu gminy Trzebnica służących celom prywatnym. W tym jemu samemu. Chodziło o utwardzenie dróg.
– Ponadto podejrzanemu zarzucono, iż zlecał wykonanie robót związanych z utrzymaniem dróg i chodników w gminie Trzebnica z ominięciem procedur adekwatnych zamówieniom publicznym oraz dopuszczenie do ich realizacji bez kosztorysu i bez weryfikacji zakresu wykonanych prac oraz faktycznej ich wartości – opisuje Stanisław Bar.
Z wyliczeń śledczych wynika, iż te działania pochłonęły ponad 2 mln zł z gminnej kasy.
Ale na tym zarzuty się nie kończą. Śledczy wskazują, iż Marek Długozima miał siedem razy przyjąć korzyść majątkową od pracownicy Urzędu Miejskiego w Trzebnicy. Mowa o kwotach od 500 do 1 500 zł.
– Wedle poczynionych ustaleń, podejrzany uzależniał przyznanie nagrody uznaniowej od przekazania sobie jej części. Wszystkie opisane zdarzenia miały miejsce w latach 2015-2019 – informuje rzecznik opolskiej prokuratury.
Marek Długozima zawieszony w obowiązkach. Wydał oświadczenie
Stanisław Bar informuje, iż burmistrz Trzebnicy nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i złożył lakoniczne wyjaśnienia. – Wobec podejrzanego prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 50 tys. zł, dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju. Podejrzany jest także zawieszony w czynnościach służbowych burmistrza Trzebnicy – mówi Stanisław Bar.
Marek Długozima w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych zaznacza, iż jest niewinny.
„Bezpodstawnie zostałem pomówiony o popełnienie przestępstw, do których absolutnie się nie przyznaję. Złożyłem wyjaśnienia i jestem przekonany, iż sprawa zostanie rozstrzygnięta na moją korzyść przed niezawisłymi sądami. Kiedy będzie to możliwe, poinformuję opinię publiczną o okolicznościach sprawy” – napisał.
Marek Długozima „wsypany” przez skazane urzędniczki?
Jak informuje „Nowa Gazeta Trzebnicka”, sprawa ma dodatkowy kontekst. Chodzi o wyrok z 11 marca, skazujący dwie urzędniczki z magistratu w Trzebnicy za wyprowadzanie pieniędzy z kasy samorządu poprzez fikcyjne faktury. Lokalne medium informuje, iż obie panie poszły na współpracę ze śledczymi w zamian za nadzwyczajne złagodzenie kary.
„Sąd uznał zeznania obu kobiet za wiarygodne i zgodził się na złagodzenie im kary” – czytamy w „NGT”.
Wedle ustaleń tego medium, zeznania urzędniczek są „jednym z fundamentów śledztwa, które (…) doprowadziło do zatrzymania burmistrza”.
Za zarzucane przestępstwa Marek Długozima może spędzić w więzieniu od roku do 10 lat.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

3 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·