
Wczoraj (23 lutego), w ręce policjantów z Buska-Zdroju wpadł 64-latek. Mężczyzna odpowie za udział w oszustwie i odbiór pieniędzy od poszkodowanych osób, to najprawdopodobniej nie pierwsze takie przestępstwo na jego koncie.
W niedzielne (22 lutego) popołudnie, do 65-latka z gminy Nowy Korczyn zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako „prokurator”. Opowiadał, iż jego córka spowodowała wypadek. Następnie telefon przekazał rzekomej córce.
– Zapłakana kobieta przekonywała, iż potrzebne są pieniądze na adwokata i „załatwienie sprawy”. 65-latek ze swoich i pieniędzy syna zgromadził 217 tysięcy złotych. Następnie przekazał je mężczyźnie, który miał być „taksówkarzem”. Ten, kiedy otrzymał gotówkę, pieszo oddalił się z miejsca przekazania – informuje asp. sztab. Tomasz Piwowarski z KPP w Busku-Zdroju.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego w Busku. Ustalili markę i numer rejestracyjny pojazdu, którym poruszał się „odbierak”. Ślad za nim prowadził na teren województwa małopolskiego, do powiatu gorlickiego.
– Wczoraj buscy kryminalni o pomoc w zatrzymaniu podejrzewanego poprosili miejscowych stróży prawa. 64-latek trafił w ręce funkcjonariuszy. Znaleziono przy nim ponad cztery tysiące złotych, a w miejscu jego zamieszkania kilkanaście kart sim, telefony komórkowe oraz pieniądze w różnych walutach – uzupełnia funkcjonariusz.
Mieszkaniec powiatu starachowickiego trafił do celi w buskiej komendzie. Śledczy ustalili, iż to nie jedyne zdarzenie tego typu, w jakim brał udział 64-latek. Do kilku podobnych doszło na terenie powiatu starachowickiego. Możliwe są dalsze zatrzymania.
Mężczyźnie grozi osiem lat więzienia.
- oszustwo
- wyludzenie
- zatrzymanie
- Policja
- BuskoZdrój

1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·