O włos od tragedii w Bełchatowie. Mężczyzna miał problemy z oddychaniem

2 godzin temu

Całe zdarzenie miało miejsce w czwartek, 12 lutego. Około godziny 1:00 w nocy mundurowi z bełchatowskiej komendy patrolowali ulice miasta. Wówczas zwrócili uwagę na pojazd, którego kierowca dawał nietypowe sygnały.

- Patrol Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego bełchatowskiej komendy, st. post. Krzysztof Kacprzyk oraz st. post. Przemysław Barański, przejeżdżali w pobliżu budynku Urzędu Gminy w Bełchatowie. Na parkingu zauważyli samochód, w którym siedział mężczyzna włączający i wyłączający światła drogowe – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej policji.

Życie mężczyzny było zagrożone

Jak dodaje, sytuacja wyglądała, tak jakby mężczyzna próbował zwrócić na siebie uwagę. Okazuje się, iż miał wielkie szczęście, ponieważ mundurowi, widząc nietypowe znaki, natychmiast ruszyli do akcji. gwałtownie okazało się, iż gdyby nie ich reakcja w Bełchatowie mogło dojść do tragedii.

- Policjanci natychmiast podjechali do pojazdu, by sprawdzić, co się dzieje. Jak się okazało, kierowca źle się czuł. Był osłabiony, blady i miał problemy z oddychaniem. Funkcjonariusze niezwłocznie wezwali na miejsce karetkę pogotowia – mówi Marta Bajor.

Policjanci uratowali kierowcę

Szczęśliwie pomoc nadeszła w samą porę. Życie mężczyzny było poważnie zagrożone, dzięki reakcji mundurowych pomoc przyszła jednak na czas.

- Dzięki natychmiastowej pomocy policjantów i sprawnej interwencji służb medycznych, uratowano jego życie. Postawa funkcjonariuszy z Bełchatowa po raz kolejny pokazuje, iż policjanci czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców nie tylko w czasie interwencji, ale również wtedy, gdy po prostu są w pobliżu – podsumowuje Marta Bajor.

Fot. KPP w Bełchatowie

Idź do oryginalnego materiału