O naturalnym prawie człowieka do Ojczyzny. Patriotyzm wobec absurdu globalistów / Sikorski

publixo.com 2 godzin temu

Hasło „Patriotyzm jest wyższą formą humanizmu” nie było wytworem retorycznej przesady ani nacjonalistycznego uniesienia, ale próbą uchwycenia fundamentalnej prawdy o naturze człowieka. Współcześnie jednak pojęcie patriotyzmu uległo głębokiej degradacji. Zostało oderwane od swoich antropologicznych i filozoficznych podstaw, a następnie sprowadzone do karykatury: podejrzanego sentymentu, reliktu przeszłości lub wręcz zapowiedzi totalitaryzmu.
Taki zabieg nie jest przypadkowy. Jest on efektem długotrwałego procesu ideologicznego, który konsekwentnie podważa naturalne prawa człowieka do własności, rodziny i tradycji.


Polaku, bez Ojczyzny będziesz niewolnikiem, bo niewolnik nie ma ojczyzny! (napisane raz dużą literą, bo chodzi o Sancta Mater Polonia, a raz małą, bo chodzi o ogólne pojęcie).
.
Patriotyzm, rozumiany klasycznie, nie jest ideologią ani konstruktem politycznym. Jest stanem naturalnym, wynikającym z samej istoty człowieka jako bytu społecznego, historycznego i dziedziczącego. Człowiek nie istnieje w próżni – rodzi się w konkretnej rodzinie, na określonej ziemi, w danej kulturze i tradycji. To zakorzenienie nie ogranicza jego wolności, ale ją konstytuuje. Dopiero posiadając – ziemię, dom, ojcowiznę, język i pamięć – człowiek staje się podmiotem, a nie przedmiotem historii.
W tym sensie patriotyzm jest wyższą formą humanizmu, ponieważ broni konkretnego człowieka przed abstrakcją. Humanizm oderwany od ojczyzny łatwo przeistacza się w pusty uniwersalizm, w którym „ludzkość” znaczy wszystko, a realny człowiek nie znaczy nic. Patriotyzm przeciwnie – zakłada odpowiedzialność za to, co własne, dziedziczone i przekazane. Broni prawa do posiadania jako warunku wolności. Tam, gdzie nie ma własności, tam nie ma odpowiedzialności; tam, gdzie nie ma odpowiedzialności, tam rodzi się niewolnictwo.

Nowoczesne państwo opiekuńcze - socjalistyczne, przedstawiane jako triumf humanitaryzmu, w rzeczywistości systematycznie podkopuje to prawo. Rozrost fiskalizmu i wszechobecność podatków nie są neutralnymi narzędziami administracyjnymi, ale mechanizmem podporządkowania. Do tego dochodzi wszelkiego rodzaju kontrola. jeżeli wszystko jest obciążone daniną, to nic nie jest naprawdę własne. Człowiek przestaje być gospodarzem, a staje się użytkownikiem – zależnym od decyzji aparatu polityczno-urzędniczego. Własność zostaje zastąpiona czasowym przywilejem, a wolność – iluzją bezpieczeństwa.
Nieprzypadkowo patriotyzm bywa dziś utożsamiany z nacjonalizmem, a ten z kolei z faszyzmem. To intelektualne uproszczenie służy zdyskredytowaniu samej idei przywiązania do ojczyzny. Pomija się fakt, iż realne totalitaryzmy XX wieku wyrastały nie z kultury własności i tradycji, ale z kolektywistycznych ideologii socjalistycznych, które niszczyły zarówno naród, jak i jednostkę. Człowiek bez ojczyzny, bez własności i bez pamięci historycznej jest najłatwiejszym obiektem manipulacji.

W miejsce patriotyzmu proponuje się dziś globalizm i „patriotyzm planetarny”, tzw. religię zieloną, czyli ekologizm. Jest to koncepcja pozbawiona sensu filozoficznego. Nie można kochać abstrakcji, za którą nie stoi realna odpowiedzialność. Ziemia jako planeta nie jest ojczyzną – jest przestrzenią życia. Ojczyzna natomiast jest dziedzictwem. Biedny mieszkaniec Bangladeszu nie staje się właścicielem świata tylko dlatego, iż żyje na tej samej planecie co miliarder z Zachodu. Prawa bez własności są fikcją i tu nie chodzi wyłącznie o własność materialna, ale intelektualną i duchową.
Najgłębszym zagrożeniem pozostaje jednak relatywizm, który neguje istnienie prawdy obiektywnej. jeżeli nie ma prawdy, nie ma też dobra wspólnego, a jeżeli nie ma dobra wspólnego, patriotyzm staje się niezrozumiały. Tymczasem klasyczna formuła „Amor Patriae Nostra Lex” ( taki napis nosiła na zbroi polska husaria) nie była hasłem wojennym, ale wyrazem porządku moralnego, w którym miłość do ojczyzny była konsekwencją miłości do prawdy, rodziny i Boga.

Patriotyzm nie jest więc przeciwieństwem humanizmu, ale jego dopełnieniem. Jest obroną człowieka konkretnego przed systemami, które w imię abstrakcyjnych idei odbierają mu to, co najbardziej ludzkie: dom, pa

.

Postscriptum
Pisać ma prawo każdy, czytać nie musi każdy!

Idź do oryginalnego materiału