Lidzbarscy kryminalni potrzebowali zaledwie kilkunastu godzin, aby namierzyć i zatrzymać sprawcę zuchwałej kradzieży z włamaniem. 23-letni mieszkaniec Lidzbarka Warmińskiego ukradł auto z terenu zakładu w Markajmach, a następnie porzucił je w lesie. Teraz grożą mu surowe konsekwencje – nie tylko za kradzież, ale i za brak prawa jazdy.
Wszystko zaczęło się w nocy z wtorku na środę (3/4 marca), kiedy to sprawca wziął na cel jeden z zakładów produkcyjnych w miejscowości Markajmy. Mężczyzna sforsował zabezpieczenia, niszcząc kłódkę i dostając się na teren firmy. Jego łupem padł Mercedes o wartości 10 tysięcy złotych, należący do właściciela zakładu.
Szybka akcja i porzucony łup
Zgłoszenie o kradzieży wpłynęło do komendy w środę rano. Policjanci z Lidzbarka Warmińskiego natychmiast ruszyli do akcji. Zaangażowano zarówno funkcjonariuszy prewencji, jak i pion kryminalny. Skuteczna praca operacyjna gwałtownie przyniosła pierwsze efekty – skradziony pojazd został odnaleziony kilka kilometrów dalej, porzucony w kompleksie leśnym.
Zatrzymanie i zarzuty
Choć sprawca porzucił auto, nie zdołał uniknąć sprawiedliwości. Już w czwartek rano kryminalni zapukali do drzwi 23-letniego mieszkańca Lidzbarka Warmińskiego. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji.
23-latek usłyszał już oficjalny zarzut kradzieży z włamaniem. Podczas przesłuchania przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Jak się okazało, to nie koniec jego problemów – wyszło na jaw, iż młody mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Za ten czyn odpowie w odrębnym postępowaniu.
Mercedes wrócił do właściciela
Dzięki sprawnej interwencji policji, samochód wart 10 tysięcy złotych wrócił już do rąk prawowitego właściciela. Wobec 23-latka prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Za kradzież z włamaniem polskie prawo przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
źródło: KPP Lidzbark Warmiński

16 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·